Zebe Zebe
38
BLOG

Trzydzieści jeden, pięćset…

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 9

 

Dziś mija 31 rocznica mojego ślubu. Z Gabrysią poznałem się w 1972 roku. To było takie trochę, jak wygrana na loterii, to było takie , jak szansa, której nie wolno przegapić. Mnie się udało. To była na owe czasy bardzo atrakcyjna dziewczyna. Dziewczyna ze śródmieścia, a ja z peryferii miasta. Prawie wieśniak.
Byłem w drugiej klasie ogólniaka, ona w pierwszej. Dziewczyna o niespotykanej urodzie. Do dziś przypomina mi Yoko Ono (żona J. Lennona), te oczy, te długie włosy, do pasa…
Adoratorów miała sporo. Wybrała mnie, za co dziś podziękowaliśmy sobie, nawzajem.
To była impreza (zabawa) w ogólniaku. Poszedłem z koleżanką. Okazało się w trakcie zabawy, że obie się znają. Skończyło się na tym, że Gabrysię odprowadziłem do domu. Edytko, wybacz !!!!
W 1979 roku zostaliśmy małżeństwem.
Boże, jak to przeleciało.
 
To moja pięćsetna notka na salonie…
 
Powiem szczerze, ż e gdyby to była pięćdziesiąta, to bardziej bym się cieszył. Myślę, że tylko około 10 % moich notek spełniało standardy. Salonowe standardy…
Chyba jednak warto pisać mniej, ale treściwiej….
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości