Zebe Zebe
38
BLOG

Egzorcyzmy salonowej Anity...

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 6

 

Zapewne nigdy bym tego tekstu nie napisał gdybym nie miał bana u Anity. Nie, ja nie mam do niej żalu. Nie odczuwam też jakiegoś szczególnego dyskomfortu z tego powodu. Ban jak ban. Poplotkowałem swego czasu u mnie na Jej temat i mnie „załatwiła” u siebie. O.K.
 
Tak naprawdę to ja Anitę jakoś tam lubię. Jestem w jakimś tam sensie do niej podobny. Też mam „klapki na oczach”. Ja Kaczyński, ona Tusk.
Anita ma jednak coś takiego, czego nie mam ja. Jest w jakimś tam sensie „artystyczną” duszą. Maluje, robi śliczne zdjęcia. Jest osobą ciekawą. No i wrażliwą.
Dziś Anita napisała tekst, który wylądował na SG jako jedynka i długo tam wisiał. Cała Anita. Tekst , który nie dziwi ani nie wzrusza tych, którzy Anitę znają (salonowo). Nie mam zamiaru recenzować, bo nie ma czego. Mnie tekst nie dziwi ani nie pobudza. Ot, aktualna linia propagandowa.
 
Ja chciałem o czymś innym. Ja chciałem o tej naszej Anitce, którą reakcja na jej tekst najwyraźniej sparaliżowała. Nie sądzę, aby po napisaniu poszła na ogródek robić zdjęcia, czy też zamknęła się w pokoju, żeby coś narysować.
Anita po prostu bawiła się dziś zapałkami, jak mała dziewczynka .
 
Tak więc Anitko, jak już coś napiszesz na stronę pierwszą, to nie chowaj się po kątach. Daj głos. Podyskutuj. Chyba masz na tyle odwagi, żeby stanąć oko w oko z tą bandą egzorcystów ?
 
18.17 -20.36 – bez twojego komentarza, chętnych uzyskania odpowiedzi sporo. Mnie nie musisz liczyć.
 
Chyba Cię ten Twój tekst przerósł…
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości