Wydział Dyscypliny PZPN ukarał dzisiaj Legię Warszawa i Ruch Chorzów za postawę kibiców w trakcie wtorkowego finału Pucharu Polski. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, na stołeczny klub nałożono 70 tys. zł kary i zakaz wyjazdowy dla kibiców w czterech kolejnych spotkaniach Pucharu Polski. Ruch musi zapłacić 50 tys. zł, a jego fani nie obejrzą trzech meczów na wyjeździe w tych rozgrywkach.
Wiem, że w Polsce mało co i mało kogo już dziwi, ale PZPN przegonił tym razem wszystkich pozostałych o całą długość wszystkich nowoczesnych stadionów razem wziętych.
Oba kluby maja zapłacić organizatorowi finału Pucharu Polski, którym był PZPN, w sumie 120000 zł za to, że ten nie dopilnował porządku na stadionie w Kielcach, co jak byk należało do jego obowiązków.
Teraz to już wszystkie kluby w Polsce powinny poważnie się zastanowić, czy brać udział w imprezach organizowanych przez PZPN, bo jak widać nie o sport tu chodzi najwyraźniej, a o zwykły bandycki haracz.
Swoją drogą jestem ciekaw, kiedy skończy się cierpliwość klubów, które okładane są karami finansowymi na lewo i prawo. Zakazy stadionowe nie dość, że biją w klubowe kasy, to jeszcze zniechęcają skutecznie kibiców do odwiedzania tych nowoczesnych stadionów.
Ciekaw jestem, co będzie się działo w kolejnych dniach po zamachach na Ukrainie. Nie zdziwiłbym się, gdyby wprowadzono ograniczenia ilości widzów na wszystkich stadionach. Do końca ligi trzy kolejki.
Jest więc pole do popisu dla PZPN oraz władz lokalnych.
A kluby ?
A pies im mordę lizał…


Komentarze
Pokaż komentarze (6)