Szczerze mówiąc, nie za bardzo chce mi się komentować wybór Waldemara Fornalika na selekcjonera naszej kadry w piłce kopanej z prostego i trywialnego powodu. Fornalik nie zrobi cudu, ani też nie uzdrowi polskiej piłki, chociaż wielu komentatorów postrzega go właśnie w tych kategoriach. Bezpodstawnie zresztą.
Cóż więc może Fornalik w okolicznościach, które są znane wszystkim dookoła. Trudno liczyć na to, że nagle wyciągnie on jakiegoś królika z kapelusza, czy też jedenaście królików z jedenastu kapeluszy, bo w jednym nie zmieszczą się one nawet Davidowi Coperfieldowi.
Fornalik nie przeszczepi też na grunt kadry tego co grał w ubiegłym sezonie Ruch, bo musiałby ten Ruch w całości do niej przeflancować , co jak nie trudno zauważyć, byłoby krokiem samobójczym.
Myślę jednak, że Fornalik wie co zrobić i wie jak stado leni zagonić do roboty, a że przy tym prysną mity co do niektórych „gwiazd”, to tym lepiej dla nas.
Prawda stara jak świat.
Posłużę się pewną , znaną od wieków prawdą. Człowiek pracuje wydajniej tylko wtedy, gdy działają na niego określone bodźce. Straszny kapitalista zwiększał w swojej fabryce prędkość taśmy, przez co robotnicy zaczęli pracować wydajniej. W sowieckich łagrach zatrudniano więźniów przy wielkich budowach socjalizmu. Na tych budowach zawsze była orkiestra, która grała skoczne kawałki tak, by więźniowie pracowali w rytm melodii.
A jakie to ma przełożenie na football ?
Ano takie, że chcąc zmusić zawodników do wysiłku, należy kazać im grać „szybką piłkę”. Polega to na tym, że nakazuje się graczom grać z tzw. „pierwszej piłki”, czyli z prostego na nasze, zmusza się ich do mimowolnego zwiększenia tempa gry.
Tak właśnie grał Ruch Fornalika w ubiegłym sezonie. Taki sposób gry jest pierwszym testem na „papiery” do grania. Wiedzą o tym wszyscy liczący się trenerzy, za wyjątkiem Franciszka Smudy.
System Smudy, oparty na szturmie przez 15 minut, a następnie na przeszkadzaniu przeciwnikowi, nie pozwolił wykorzystać walorów „trójki z Dortmundu”. Stali się takimi samymi bezwolnymi kopaczami jak pozostali gracze na boisku.
Tu więc upatruję szansy dla Fornalika. Zmiana sposobu gry na modłę „ruchowską”.
To takie moje „fornalikowanie”.
Oby przynajmniej zrobił tyle…


Komentarze
Pokaż komentarze (9)