Zebe Zebe
305
BLOG

Grabie, rachunki i medycyna

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 2

Przypomniał mi się taki stary dowcip, jak to egzaltowana panienka tuż po ukończonych studiach w wielkim mieście, na równie wielkim uniwersytecie, odwiedza starych rodziców na rodzinnej wsi. Obchodzi z nieukrywanym zainteresowaniem obejście chałupy natrafiając na coś co leżało jakoś tam w trawie. Obchodzi to to ze wszystkich stron i woła – mamo, tato, co to tu leży na tej  ziemi. Zaczyna przesuwać to bucikami raz w lewo, raz w prawo, aż tu nagle – prask  i „szylem” w czółko ! Mamo, tato, kto tu położył te grabie !!!
 
Wczoraj równie egzaltowany minister od zdrowia Arłukowicz, odwołał ze stanowiska dyrektora Instytutu Reumatologii Andrzeja Włodarczyka, było nie było – wiceministra zdrowia w ministerstwie byłej Kopacz.
Nie ważne za co odwołał i nieważne jak odwołał. Nie ważne też, że w ogóle odwołał. Ważne w tym fakcie jest coś zgoła zupełnie innego.
Otóż eks-wiceminister był do niedawna tym, który dzielnie udowadniał publice przed telewizorami, że w ochronie zdrowia 2+2=10. Był o tym tak samo przekonany jak jego szefowa, której poglądy w tej materii przejął bezkrytycznie nowy minister, odszczekując wszystko to, co do tamtej pory mówił nie będąc oczywiście jeszcze ministrem. A mówił, że 2+2=4 !!!
No i ten biedny Andrzej Włodarczyk schodząc z ministerialnego Olimpu, zaczął nagle wygłaszać herezje, że faktycznie 2+2=4 !!!
Dacie wiarę ?
Nagle dyrektorowi wielce prestiżowej instytucji pod kuratelą samego ministra zdrowia objawiła się naga prawda, jak po sznycie skalpelem.
Okazało się bowiem, że nowy manager z przeszłością ministerialną  kupuje przysłowiowy Ibuprom za 10 zł, a ten idiotyczny NFZ zwraca mu tylko złotówkę !
Jak nawet na byłego wice-ministra okazało się to stanowczo za mało, co niechcący chciał zakomunikować obecnemu ministrowi. Zapomniał jednak, że Arłukowcz od roku pobiera już inne lekcje matematyki.
 
Szanowni Blogerzy.  Nie mogę sobie odmówić przyjemności zakończyć  ten tekst  czymś na wzór tego, czym go zacząłem.
 
Voilà …
 
„Był to najbardziej nielogiczny Dzień Dziękczynienia, jaki pamiętał, i tęsknie wracał myślami do błogosławionego okresu czternastodniowej kwarantanny w szpitalu poprzedniego roku. Ale nawet tamta idylla skończyła się nutą tragiczną: Yossarian nadal cieszył się doskonałym zdrowiem, kiedy okres kwarantanny dobiegł końca i oświadczono mu, że ma opuścić szpital i iść na wojnę. Usłyszawszy tę złą wiadomość usiadł w łóżku i krzyknął:
- Widzę wszystko podwójnie!
         Na oddziale znowu zrobiło się piekło. Specjaliści zbiegli się do niego ze wszystkich stron i otoczyli go tak ciasnym pierścieniem, że czuł wilgotny podmuch ich nosów nieprzyjemnie muskający najróżniejsze części jego ciała. Myszkowali wąskimi strumieniami światła po jego oczach i uszach, atakowali jego kolana i stopy gumowymi młoteczkami i kamertonami, pobierali mu krew z żył i pokazywali na granicy pola widzenia wszystko, co mieli pod ręką.
         Szefem tego zespołu lekarzy był dystyngowany, zatroskany dżentelmen, który podsunął Yossarianowi palec pod nos i spytał:
- Ile palców widzicie?
- Dwa - powiedział Yossarian.
- A teraz ile palców widzicie? - spytał doktor wyciągając dwa palce.
- Dwa - odpowiedział Yossarian.
- A teraz? - spytał doktor nie pokazując ani jednego palca.
- Dwa - odpowiedział Yossarian. Twarz lekarza rozjaśnił uśmiech.
- Na Jowisza, on ma rację - oświadczył tryumfalnie - on rzeczywiście widzi wszystko podwójnie.
         Przewieziono Yossariana na wózku do pokoju, w którym leżał ten drugi żołnierz widzący wszystko podwójnie, a pozostałych pacjentów poddano następnej czternastodniowej kwarantannie.
- Widzę wszystko podwójnie! - zawołał żołnierz, który wszystko widział podwójnie, kiedy przywieziono do sali Yossariana.
- Widzę wszystko podwójnie! - zawtórował mu Yossarian równie głośno, z dyskretnym mrugnięciem.
- Ściany! Ściany! - krzyczał żołnierz. - Rozsuńcie ściany!
- Ściany! Ściany! - krzyczał Yossarian. - Rozsuńcie ściany! Jeden z lekarzy udał, że odsuwa ścianę.
- Czy tyle wystarczy? - spytał.
         Żołnierz, który wszystko widział podwójnie, skinął słabo głową i opadł na poduszkę. Yossarian też skinął słabo głową, wpatrując się w swego utalentowanego kolegę z wielką pokorą i podziwem. Nie wątpił, że ma przed sobą mistrza. Jego utalentowany kolega był bez wątpienia kimś, od kogo należało się uczyć i starać się mu dorównać. W nocy utalentowany kolega umarł i Yossarian uznał, że ich drogi muszą się rozejść.
- Widzę wszystko pojedynczo! - krzyknął czym prędzej. Nowa grupa specjalistów przycwałowała ze swymi instrumentami do jego łóżka, aby stwierdzić, czy to prawda.
- Ile widzicie palców? - spytał go szef pokazując jeden palec.
- Jeden.
Lekarz pokazał dwa palce.
- A teraz ile widzicie palców?
- Jeden.
Doktor pokazał dziesięć palców.
- A teraz?
- Jeden.
Doktor ze zdumieniem zwrócił się do pozostałych lekarzy.
- On widzi wszystko pojedynczo! - wykrzyknął. - Wyleczyliśmy go.
- W samą porę - oświadczył lekarz, z którym Yossarian znalazł się sam na sam, wysoki, torpedokształtny, sympatyczny mężczyzna z nie golonym kasztanowatym zarostem i z paczką papierosów w kieszonce koszuli, które palił beztrosko jednego po drugim, opierając się o ścianę. - Przyjechali krewni, żeby was zobaczyć. Och, nie martwcie się - dodał ze śmiechem. - Nie wasi krewni. To matka, ojciec i brat tego chłopaka, który umarł. Przyjechali tutaj aż z Nowego Jorku, żeby zobaczyć umierającego żołnierza, i wy nam najlepiej pasujecie.
- Co też pan mówi? - spytał Yossarian podejrzliwie. - Ja przecież nie umieram.
- Ależ oczywiście, że umieracie. Wszyscy umieramy. Do diabła, czy myślicie, że czeka was co innego?
- Ale nie przyjechali do mnie - zaprotestował Yossarian. - Przyjechali zobaczyć swego syna.
- Muszą brać to, co jest. Jeżeli chodzi o nas, to każdy umierający chłopiec jest równie dobry. Albo równie zły. Dla człowieka nauki wszyscy umierający chłopcy są równi. Mam dla was propozycję. Wy pozwolicie im przyjść i popatrzeć na was przez kilka minut, a ja nie powiem nikomu, że symulowaliście bóle wątroby.”
 
J.Heller – Paragraf 22
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka