Zebe Zebe
4624
BLOG

Pomiędzy Żydem, Polakiem, Niemcem, a Ślązakiem

Zebe Zebe Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 371

 

Oczywiście pisząc o Żydzie – nie  piszę o nim tylko  jako o człowieku zamieszkującym tereny państwa polskiego.  To gwoli wyjaśnienia, by nie rozpoczynać dyskusji w tym wątku, gdyż zakładam, ze Żydzi zamieszkujący tereny kolejnych Rzeczpospolitych byli w istocie obywatelami państwa polskiego. Tak też jest zapewne i dziś.
Powiem szczerze, że w moim życiu , na żadnym jego etapie, nie spotkałem się z jakimkolwiek Żydem. Moja wiedza w tym temacie skupia się na tym co przeczytałem lub zasłyszałem lub też obejrzałem z racji wrażeń turystycznych. Jedyny mój kontakt z Żydami miał miejsce w pociągu z Warszawy do Katowic, co kiedyś tam opisałem. Kropka.
 
Mój stosunek do Żydów jest mniej więcej taki sam, jak do Włochów, Niemców, czy też Aborygenów. Nie kręci mnie wcale, że mają wśród siebie tylu laureatów nagrody Nobla, tylu znanych bankierów i tylu oszustów jak chociażby słynny Madoff. Podziwiam ich zaś za upór z jakim walczą o swój kawałek na kuli ziemskiej. Ich wielka sprawa.
Na Górnym Śląsku Żydów było mało. Od zawsze. Co prawda w okresie międzywojennym Kościół Katolicki prowadził stosunkowo ostrą krytykę społeczności żydowskiej z pozycji religijnych, tym niemniej społeczność Górnoślązaków miała ograniczony kontakt z Żydami.
W zasadzie sprowadzał się on do kontaktów kupieckich, gdyż Żydzi , znani ze swej kupieckiej smykałki, byli najlepszymi dostawcami towarów.
Przemysł ciężki nie był ich domeną. Kopalnie i huty były prawie, że w całości  w rękach kapitału niemieckiego.
 
Ciekawy może być fakt, że społeczność żydowska w Rybniku przysłużyła się finansowo przy budowie rybnickiej bazyliki św. Antoniego Padewskiego oraz przy budowie kościoła katolickiego w podrybnickich Boguszowicach.
Co więcej – wspólnota żydowska w porozumieniu ze wspólnota niemiecką  współfinansowały w Rybniku szkolnictwo oraz kulturę, wspomagając tym samym polskie władze.
Po dojściu do władzy w Niemczech Hitlera,  nastąpił stopniowy exodus Żydów nie tylko z III Rzeszy, ale także z Górnego Śląska. I tak już stosunkowo mała populacja Żydów stała się jeszcze mniejsza. W Rybniku do wybuchu wojny pozostało ich co najwyżej 80- 100 osób.
 
W momencie wybuchu wojny w Rybniku pozostała w zasadzie biedota żydowska. Niemcy zgromadzili Żydów na zamku, gdzie mieściło się więzienie. Początkowo Żydzi chodzili do pracy pod nadzorem. Dzieci zostały im odebrane. Dotyczyło to również dzieci z małżeństw mieszanych, czyli katolicko-żydowskich. Na zamku Żydzi nie pozostali zbyt długo, bowiem Niemcy porozwozili ich po różnych obozach lokalnych , jak na przykład w Gorzycach, Gorzyczkach.
Niemcy bardzo starannie wymazali z historii Rybnika wszelkie ślady obecności ludności wyznania Mojżeszowego. Spalili synagogę wraz z wszelkimi dokumentami gminy, zrównali z ziemią dom kahału, zlikwidowali cmentarz i te święte miejsca dla Żydów zamienili w parki.
Pod koniec wojny Rybnik był świadkiem „Marszu śmierci „. Nocą z 17 na 18 stycznia Niemcy przystąpili do likwidacji KL Auschwitz-Birkenau. Za bramy wyprowadzono dziesiątki tysięcy więźniów. Na trasie wiodącej z Oświęcimia do Wodzisławia co chwilę padały trupy .Zima była wyjątkowo mroźna, nocą temperatury spadały poniżej 20 st. C. Więźniowie byli prowadzeni pod eskortą hitlerowców w lichych odzieniach, głodni i wyczerpani. Część więźniów , w tym i Żydzi, szła przez Rybnik. Dziś przypominają o tym mogiły zbiorowe w pobliżu kąpieliska „Ruda”.
 
Zapytacie – po co ja to piszę…
Ano piszę to dlatego, że nie mieści mi się głowie, by Ślązacy byli w stanie spalić w jakiejś stodole Żydów. Nie mieści mi się w głowie, by mogli napadać na pojedynczych Żydów lub  ich denuncjować. Cóż to za swołocz bezpaństwowa zamieszkiwała w tym Jedwabnym. Polacy ?
Wątpię. Tacy ludzie nie posiadają narodowości. To zwykły, zmutowany przez wschodnią kulturę motłoch. Tego motłochu we współczesnej Polsce nie brakuje. Plując na Państwo Polskie sami się wynarodowiacie. Stajecie się niepostrzeżenie bezpaństwowym motłochem sterowanym przez kosmopolitycznych przywódców.
Bliźniemu zrobicie każde świństwo, bo w głowach macie kulturę wschodu. Staliście się poniekąd takimi samymi Żydami Tułaczami. Bezpaństwowcami.
 
My mieliśmy swoje problemy. Dosyć częstym zjawiskiem po wybuchu wojny było denuncjowanie polskich Ślązaków przez niemieckich Ślązaków. Żyją do dziś ludzie, którzy byli tego świadkami. Bywa, że rodziny o odmiennych preferencjach dotyczących przynależności do Niemiec lub Polski do dziś mieszkają obok siebie. Nie skoczyliśmy sobie jednak do gardeł. Nawet władza nasłana przez Sowietów nie była w stanie podjudzić jednych przeciwko drugim. Komuniści sami zaś  robili „porządki” łapami przybyszów z Zagłębia i wschodniej Polski ( pierwszy dowódca UB w Rybniku, Solomon Morel był Żydem z Kresów).
Tak Niemcy  jak i Polacy  działali z chęci eksterminacji ludzi na Śląsku.
To nie naziści i nie komuniści. To byli ludzie działający z mandatu państwa.
 
P.S.
Polecam świetny film Karela Rodena – „Lidice”. Warto obejrzeć, by wiedzieć, jak Czesi traktują wydarzenia II wojny światowej.

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (371)

Inne tematy w dziale Kultura