Może niektórych już na wstępie rozczaruję, a może niekoniecznie. To nie będzie tekst o Osiejuku, Coryllusie czy też jakimkolwiek innym pisarzu, który ocenia swoją wielkość nie poprzez grono czytelników, ale poprzez pryzmat własnego „ego”. Możliwe tez, że to taka biznesowa strategia. Wszak celebryci – ci prawdziwi i ci domniemani – zrobią wszystko, co jest uznawane w normalnym życiu za „be”, byleby tylko nie zniknąć z „radarów”. Oczywiście nie tych , którymi tak ochoczo zajął się rząd.
Żeby było jasne – nie pretenduję do zaszczytów w kwestii pisania. Jestem zwykłym blogerem, zapewne niedbałym, bom świadom swoich ułomności. Składnia, logika zdań i wiele, wiele innych elementów na które składa się „przyzwoite” pisanie. Zresztą sam nie wiem, czy pisarz musi uprawiać jazdę figurową na lodzie z notami oscylującymi wokół dziesiątki, by być dobrym .
Czymże więc charakteryzuje się prawdziwy Twórca, a do takich należy zaliczyć i pisarzy. Ten tekst to taka moja własna refleksja , która nasunęła mi się po obejrzeniu filmu „The Words”.
Film banalny z pozoru. Tym niemniej po obejrzeniu pozytywnie mnie nastroił.
Może ta banalność tego filmu bierze się z ilości dylematów moralnych w nim zawartych, a może to jednak jakieś tam odkrycie czegoś, co dawno zostało już odkryte.
Siła słowa.
Czy samo słowo cokolwiek znaczy, gdy nie jest poparte stuprocentowym przekonaniem, że pisząc, dajemy z siebie za każdym razem wszystko to, co w nas najbardziej wartościowe. Czy w ogóle jest możliwe pisanie bez pewności, że ten tekst i kolejny, kolejny następny jest tym, który chcemy zwyczajnie napisać, by się przynajmniej nie wstydzić za samych siebie.
Czy słowo jest warte więcej niż więź z bliskimi wyrażona bez użycia słów ?
I co wreszcie, gdy Diabeł podsunie nam niewinne na pozór - idealne rozwiązanie ?
Sława i bogactwo na które tak naprawdę nie zasługujemy ?
Ostatecznie zawsze w to wmiesza się Bóg.
Zgoda. Najczęściej po fakcie.
Słowa tracą wtedy kompletnie znaczenie.
Ku rozwadze pisarzom.
Film opowiada o młodym pisarzu (Bradley Cooper), który pragnie odnieść literacki sukces. Przypisuje więc sobie autorstwo dzieła innego, nieznanego człowieka. Wkrótce dowie się jak wysoką cenę przyjdzie mu za to zapłacić. Dowie sie też, że nie wszystkie winy można odkupić. Pomimo to rachunek wystwiony jest straszny - własne sumienie.
Reżyseria i scenariusz:
- Obsada:
-
Bradley Cooper
Rory Jansen
Jeremy Irons
Starzec
Zoe Saldana
Dora Jansen
Dennis Quaid
Clay Hammond
Olivia Wilde
DaniellaStyczeń 2012




Komentarze
Pokaż komentarze (7)