Zagorzali sympatycy partii Palikota obruszają się, gdy ktoś im napisze, że partia ta jest partią lewicową.
Jedno wiemy na pewno. Partia Palikota nie jest ani partią konserwatywną, ani też jakąkolwiek odmianą partii chrześcijańskiej. Pozostaje więc rozważyć nam dwa rodzaje przyporządkowania, którymi są liberalizm i socjaldemokracja.
Za wątkiem socjaldemokratycznym przemawia nieskrywana miłość do tej partii chociażby Ryszarda Kalisza, ale nie tylko. Od roku 2011 doradcą Ruchu Palikota jest Piotr Ikonowicz – były działacz PPS-u.
(…)Zdaje się, że lewica w znaczeniu tradycyjnym, socjaldemokratycznym, w warunkach globalizacji, a przede wszystkim kurczenia się rynku pracy dla tzw. klasy robotniczej, a rosnącej sfery usług, przy konieczności coraz częstszych zmian miejsca pracy i uczenia się nowych umiejętności, się przeżyła. Wciąż jednak atrakcyjna jest natomiast tzw. trzecia droga lewicy, zwana też nową lewicą (…) – pisze na oficjalnej stronie Ruchu Palikota dr nauk humanistycznych Stefan Kubów .
Takie postawienie sprawy wyjaśnia nam wątek socjaldemokratyczny obecny w partii Palikota.
Drugim wątkiem jest wspomniany liberalizm.
Współczesne partie lewicowe nie odżegnują się od idei liberalnej. Dotyczy to także na gruncie polskim Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Liberalizm odrzucają zaś partie lewicowe, które pozostały na marginesie postępującej globalizacji tak w sferze ekonomicznej, jak i dogmatu sprawiedliwości społecznej.
W partii Palikota wątek liberalny odgrywa podobną rolę co wątek socjaldemokratyczny.
Ta sytuacja sprawia, że Ruch Palikota możemy śmiało scharakteryzować jako lewicową partię neoliberalną , co sprawia, że plasuje się ona dokładnie pomiędzy liberalną Platformą Obywatelską, a socjaldemokratyczną SLD z elektoratem, który stanowi najbardziej nieobliczalny żywioł na naszej scenie politycznej i społecznej.
Dlatego też Palikot musi stale „przypominać” się swoim wyborcom i sympatykom organizując inicjatywy ich zadowalające . Bez tego paliwa Ruch Palikota będzie tracił sympatyków bez których straci też racje bytu.
Utrzymanie poziomu poparcia powyżej granicy gwarantującej wejście do Parlamentu jest realizowane na podstawie dwóch założeń:
Ruch Palikota musi być bardziej liberalny niż PO oraz bardziej antyklerykalny niż SLD. To połączenie tych dwóch czynników jest tajemnicą – kruchej co prawda - popularności Palikota.
Sporej części wyborców PO Palikot nie przeszkadzał wtedy gdy był członkiem PO i nie przeszkadza też teraz, gdy założył własną formację polityczną. To dla nich w zasadzie jeden front ideologiczny w którym jest miejsce dla lewicowych liberałów takich jak Rosati, czy też Danuta Hubner z jednej strony, a lewicowych profesorów - ideologów w osobach Kuźniara i Nałęcza z otoczenia prezydenckiego z drugiej.
Wszystko to spina neoliberalna , a w istocie z gruntu lewicowa doktryna, nazwana przez wspomnianego Stefana Kubowa – trzecią drogą lewicy.
Fanatyczni wyborcy Platformy Obywatelskiej są dla Ruchu Palikota dobrym celem i potencjalnie przyszłym elektoratem. Trudno liczyć na to, ze może powalczyć o nich SLD.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)