Zebe Zebe
765
BLOG

Pamiętacie łabędzia z Torunia ?

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 3

 

Wbrew pozorom ten tekst nie będzie o tytułowym  łabędziu, który jest pierwszą ofiarą wirusa H5N1 w Polsce. Nie będzie też przypomnieniem pierwszej, wielkiej  medialnej nagonki na PIS, któremu już wtedy mainstreamowe media zarzuciły, że trzymał tę informację przez 6 godzin (!!!) w tajemnicy, co też  miało być pierwszym aktem totalitarnego zamordyzmu Tandemu Bliźniaków, który  po raz pierwszy naraził Polaków na akt bezwarunkowej eksterminacji.
Nie będzie też o ponad 50-ciu ofiarach rzeczonej grypy tylko w tym roku, bo to już nie interesuje nawet psa z kulawą nogą, a co dopiero jakiegoś żurnalisty. Zemrzeć  by musiał ktoś ze świecznika  i to bynajmniej nie związany z PIS-em lub  pisowską opozycją, by komuś chciałoby się tematem zająć.
 
Ten tekst będzie o tym, że od 21 grudnia ubiegłego roku Komisja Europejska  „wstrzymała pieniądze na polskie drogi” -  o czym poinformował nieśmiało serwis TVP wczoraj późnym wieczorem.
Przez ponad miesiąc milczał rząd i milczały media. Dopiero dziś ukazał się oficjalny przekaz rządowy ( około rządowy ?),  że głównym poszkodowanym jest GDDKiA.
Czyli pod skrzydłami Dyrekcji zawiązał się kartel przedsiębiorców, który od owej GDDKiA wyłudził pieniądze, które następnie „wyparowały”, bo nie mają ich ani GDDKiA, ani główni wykonawcy, ani podwykonawcy.
Postawiono za to 11 zarzutów prokuratorskich dziesięciu przedsiębiorcom i jednemu – byłemu, jak podkreśla rzeczniczka Dyrekcji – wysokiemu przedstawicielowi owej Dyrekcji. Owa rzeczniczka dodała także z nieukrywaną satysfakcją, że ów były już przedstawiciel pracował w GDDKiA od 2002 roku i został zwolniony właśnie za rządów PO. Nie dodała tylko, że zwolnienie nastąpiło po przedstawieniu mu prokuratorskich zarzutów.
 
Oczywiście cała sprawa jest przedstawiona przez stosowną  panią  minister i  GDDKiA  jako „nieporozumienie” na linii  KE – Polska i wypłata środków zostanie wznowiona od kwietnia tego roku.
Oczywiście nie podano, że KE zażądała w terminie do połowy marca  dokonania audytu wszystkich umów, podkreślam – wszystkich – na wykonywanie prac związanych z budową dróg i autostrad w Polsce z udziałem środków unijnych.
Nie byłbym więc aż takim optymistą jak pani rzecznik GDDKiA.
Ja sobie nie przypomninam, by ktoś  z rządzących w Polsce został skazany prawomocnym wyrokiem za niegospodarność. Nie przypominam sobie też, by jakikolwiek większy kontrakt nie ciągnął za sobą przysłowiowego „smrodu”.
Polska ma przyznaną określoną pulę środków z UE. Równocześnie jesteśmy zobowiązani do wpłacania ustalonej kwoty do unijnego budżetu. Teoretycznie jesteśmy beneficjentami środków UE, ale tylko do czasu, gdy wydajemy przyznane nam pieniądze. Środki te nie przechodzą na inne okresy. Jeżeli wracają, to tak naprawdę za wszystko płacimy podwójnie.
Jeżeli nakazany audyt okaże się choć w części niekorzystny, to grozi nam to, że staniemy się obok takich krajów jak Niemcy, Francja czy też Wielka Brytania – płatnikiem „netto”.
Po prostu dopłacimy do tego całego „interesu”. Tak już się raz stało w roku 2008, gdy wpłaciliśmy  do kasy unijnej finalnie 1.5 mld euro więcej niż zyskaliśmy.
 
Pieniądze, które otrzymujemy z UE są pieniędzmi wirtualnymi, bo mamy je „przyznane”. Problem polega na ich podjęciu i wykorzystaniu. Jeżeli zaś wykorzystane realnie pieniądze podlegają  zakwestionowaniu, a przez to wstrzymaniu, to upływ czasu nie pozwala nawet teoretycznie na ich wykorzystanie w stopniu w jakim zostały nam przyznane. Po prostu – mija termin ich wykorzystania.
Warto tez pamiętać, że każde wykorzystane w Polsce euro i tak wraca do UE w postaci ponad 50 eurocentów. Przy wysoce efektywnym wykorzystaniu tych środków Polska i tak jest beneficjentem.
Gorzej, gdy Komisja Europejska kwestionuje sposób wydawania tych pieniędzy – a jeszcze gorzej gdy w grę wchodzi zarzut zmowy, a w efekcie korupcji.
 
Obojętnie jak sprawa dalej się potoczy, to już dziś ponieśliśmy koszty dodatkowe.
Jaka jest ich skala ?
Obawiam się, że dopóki będzie przy władzy PO, to o tym procederze, czyli o faktycznym rozmiarze nieprawidłowości  i strat z tym związanych się nie dowiemy.
 
Warto jednak dodać, że na to znajdą się paragrafy w kodeksie postępowania karnego.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka