Zebe Zebe
1829
BLOG

Kluby "Go-Go" i sukienki

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 50

 

Ostatnie zamieszanie wokół finansowania partii politycznych jest dla mnie czymś, co powinno skłonić społeczeństwo do refleksji. Tylko bynajmniej nie takiej, że finansowanie partii politycznych  z budżetu należy zlikwidować. Osobiście muszę przyznać, że aczkolwiek bulwersujące niektóre wydatki z partyjnych kas nie napawają optymizmem i najzwyczajniej budzą  gniew , a co za tym idzie prowokują do chęci stosowania radykalnych rozwiązań,  to pomimo tego w takiej demokracji jak niedojrzała społecznie  demokracja polska, dotychczasowy system powinien pozostać. Wymaga on jednak pewnej modyfikacji. Nie chodzi mi o to, czy pieniędzy partie mają za dużo, czy za mało.
 
Nie chodzi mi też o to, na co te pieniądze wydają. Jeżeli wydają  je zgodnie z obowiązującym prawem, które nie zabrania np. płacenia za sukienki premierowej, czy też za wizyty w klubach „Go-Go”, to niech je wydają i nic mi do tego. Niech to będzie jednak transparentne i niech opinia publiczna sama wyrobi sobie zdanie na ten temat, pamiętając o tych faktach w trakcie kolejnych wyborów . Niech ludzie zdają sobie sprawę z tego kto nimi rządzi i w jaki sposób. Niech widzą, że premier to zwyczajny sknerus, a przy okazji hipokryta, który z rozbrajającą szczerością mówi do kamer, że jego żona postawiła mu ultimatum i on musiał  wyłożyć na te sukienki z kasy partyjnej, bo przecież nie ze swojej - swoją drogą to jest "masakra" dla premiera i jego kamaryli. Taki to premier rządzi prawie 40 milionowym krajem . Uświadomij to sobie wreszcie ludu pracujący  miast i wsi.Polską rządzi partia, która nie ma zielonego pojęcia jak zarządzać "własnymi" pieniędzmi, a co dopiero naszymi podatkami w skali całego kraju !
 
Opublikowanie wydatków partii politycznych zostało wykorzystane jednak przez Donalda Tuska do kolejnej próby ograniczenia demokracji w Polsce.  Nie trzeba tego tematu zbytnio rozwijać, by dojść do takiego wniosku. Tusk przy okazji ujawnienia „brzydkich” praktyk w swojej partii, chce ukarać za to „sprawiedliwie” wszystkie pozostałe  partie zasiadające w Sejmie.
 
Wyobraźmy sobie, że największa partia rządząca w Niemczech głosem Angeli Merkel oświadcza, że ma w planie zlikwidowanie dotacji dla partii politycznych. Łatwo sobie wyobrazić, co by się wtedy u naszych zachodnich sąsiadów działo. Ograniczanie demokracji byłoby wcale nie najcięższym zarzutem. Zarzutem o wiele cięższym byłoby przypomnienie działań Hitlera w kwestii likwidacji partii politycznych i porównanie obecnej pani  kanclerz do pana z wąsikiem. Wyczuleni na tym punkcie Niemcy niechybnie podziękowaliby Angeli za dotychczasowe usługi na rzecz ich  państwa. Warto przy okazji zaznaczyć, że w Niemczech dotacje z budżetu państwa dostają  także niektóre partie, które nie mają  swojej reprezentacji parlamentarnej, gdyż zabrakło im iluś  tam procent do przekroczenia progu wyborczego.
 
W Polsce dotacjami objęte są tylko te ugrupowania, które znalazły się w Sejmie. I to właśnie trzeba zmienić, a nie mówić o likwidacji dotacji. Oczywiście taką zmianą nie są zainteresowani sami politycy zasiadający w Sejmie. Może więc potrzebna jest społeczna akcja na rzecz zmiany zasad finansowania partii politycznych w taki sposób, by ugrupowania, którym niewiele zabrakło, by dostać się do Sejmu otrzymały jakieś kwoty na dalsze prowadzenie działalności ?
Może najwyższa już pora, by zebrać podpisy pod wnioskiem o referendum w tej sprawie ?
Politycy jak wspomniałem, nie są tym zainteresowani. Zainteresowanymi zaś powinniśmy być my, obywatele. Zabetonowaną scenę polityczną da się rozmontować tylko w ten sposób.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Polityka