Zebe Zebe
880
BLOG

Ofiary cywilne, których nie wolno zapomnieć

Zebe Zebe Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 14

 Wkrótce rozpocznę  publikację  wspomnień mojego żyjącego ojca.  Dziś, jako, że mamy dzień Wszystkich Świętych przedstawię  fragment jego wspomnień – mniej osobisty – dotyczący ostatnich dni  II Wojny Światowej na Śląsku. Nie wszystkie ofiary II wojny swiatowej maja swoje mogiły.

 
„Docierały do nas różne informacje o zbrodniach i gwałtach popełnionych przez żołnierzy sowieckich. Lecz nie tylko oni je popełniali. Najpierw dotarła do nas wiadomość o zbrodniach dokonanych przez Niemców na ewakuowanych więźniach Auschwitz w Roju, gdzie zamordowano 25 więźniów. SS mani zabijali więźniów na całej trasie ewakuacji, w Żorach – około 40, w Świerklanach Dolnych – 10, w Marklowicach Dolnych – 7.  W dniu 22 stycznia 1945 r. niemieccy konwojenci rozstrzelali na stadionie sportowym "Ruda" przy ul. Gliwickiej w Rybniku grupę około 400 więźniów. W pobliżu stacji kolejowej Rzędówka zamordowano 292 więźniów. Wiadomości o zbrodniach Niemców były nagłaśniane, natomiast o zbrodniach sowieckich milczano.
 
Ludzie podawali je sobie z ust do ust. Mówiono o gwałtach dokonywanych na kobietach w Żorach i w miejscowościach na trasie Żory-Wodzisław. Podobnie działo się gdzieindziej, zwłaszcza we wsiach położonych w dawnym pasie granicznym między Polską a Niemcami.
 
W Niemczech dużo pisano i pisze się nadal o gwałtach, kręcono filmy, prowadzono wywiady radiowe i telewizyjne. Na postawie tych relacji można odnieść wrażenie, jakoby głównymi ofiarami II wojny światowej byli Niemcy. Po roku 1989 pojawiły się także w Polsce wiadomości o gwałtach sowieckich. Opowiem o kilku z nich.
 
Na stronie internetowej Przyszowic można przeczytać, co następuje: „Rosjanie wkroczyli do Przyszowic – niewielkiej wsi w gminie Gierałtowice – od strony Gliwic. Pomylili kierunki i byli przekonani, że są już na terytorium Niemiec.
Tymczasem była to ostatnia polska wieś przed granicą z Niemcami, przyłączona do Macierzy po plebiscycie 1921 roku. Błąd topograficzny kosztował życie co najmniej 60 osób, w tym kilku więźniów obozu oświęcimskiego, którzy uciekli z marszu śmierci. Spłonęło prawie 70 domów i zabudowań gospodarczych. Dramat Przyszowic trwał jeszcze wiele miesięcy.
 
W czerwcu 1945 roku w szczerym polu samolot sowiecki obrzucił bombami dwóch mieszkańców koszących trawę. Jeden zginął na miejscu. Ostatnia ofiara czerwonoarmistów w tej miejscowości to kobieta, która zginęła w lipcu 1945 roku. Zastrzelili ją dwaj Rosjanie, kiedy podniosła krzyk, że kradną jej krowę. W Gliwicach w ciągu tygodnia wkraczająca do Gliwic Armia Czerwona wymordowała blisko 800 cywilów. Z rąk Rosjan zginął w maju 1945 roku wiceprezydent Gliwic – Tadeusz Gruszczyński .
W Miechowicach, w obecnej dzielnicy Bytomia, żołnierze sowieccy wymordowali ponad 200 osób, wśród nich znalazł się miejscowy ksiądz. Również w Raciborzu dokonano masowych mordów. W Gierałtowicach pijani Rosjanie wpadli nocą do domu i wymordowali 7-osobową rodzinę. W Pstrążnej dokonano straszliwego mordu na miejscowym proboszczu, ks. Rasku. Ciało zmaltretowanego w bestialski sposób znaleziono wdeptane do okopu.
 
W styczniu 1945 r. sowieci wkroczyli od strony Wielopola do folwarku Józefowiec, który był wtedy własnością Zakładu Psychiatrycznego w Rybniku. Tam z niewiadomych przyczyn rozstrzelali 8 osób. Z Józefowca oddział sowiecki skierował się do oddalonej o 1,5 km Rybnickiej Kuźni. Czerwonoarmiści wdarli się do budynku szpitalnego, na którym wywieszona była biała flaga z czerwonym krzyżem i wymordowali około 40 umysłowo chorych. Ich wściekłość podobno wywołało załamanie się mostu, przez który przejeżdżał sowiecki czołg. Razem z chorymi zginęła ich opiekunka i dwóch pielęgniarzy.
 
W Ochojcu wymordowana została zamożna rodzina właściciela tartaku, u której były zatrudnione Rosjanki jako pracownice przymusowe. Prawdopodobnie stały się one informatorkami żołnierzy. Wszystko wskazuje na to, że i one zginęły, gdyż potraktowano je jako zdrajczynie pomagające Niemcom. Jedną zastrzelił żołnierz na oczach ludzi. Według relacji mieszkańców Ochojca pozostałe Rosjanki pracujące w tartaku zostały też rozstrzelane przez sowieckich  żołnierzy w lesie. W lesie pod Zwonowicami Sowieci wymordowali cywilów uciekających przed nimi z rejonu Gliwic. 
Do mordów doszło także w Stodołach. Niemcy urządzili tam 27 stycznia 1945 r. zasadzkę, w której zginęło sześciu żołnierzy sowieckich. Sowieci oskarżyli o tę zbrodnię mieszkańców. W odwecie zamęczyli pięciu gospodarzy. Później zdarzały się tam jeszcze pojedyncze mordy”. 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Kultura