Zebe Zebe
1288
BLOG

Mój rok 1945. Wspomnienia (5)

Zebe Zebe Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

We wschodniej części powiatu Sowieci parli naprzód w kierunku Żor i przez Pawłowice wkroczyli do powiatu pszczyńskiego, podążając w stronę Pszczyny i Strumienia, nie napotykając początkowo na opór uchodzących wojsk niemieckich. Pszczyna została zdobyta 11 lutego. Stąd oddziały sowieckie posunęły się za Golasowice na zachodniej granicy powiatu pszczyńskiego. Również na drugim odcinku frontu - pod Bielskiem i Żywcem - ofensywa oddziałów sowieckich odniosła sukces. Uwolniono Żywiec, Czechowice-Dziedzice, Bielsko, oraz ponad 30 innych miejscowości, wśród nich: Strumień, Jasienicę, Jaworze, Wilkowice, Buczkowice i Golasowice.
Taki rozwój działań zmusił Niemców do wycofania się na linię Skoczów - Strumień i na północ od tej linii. Gdy pod koniec drugiej dekady lutego walki na tych odcinkach przejściowo ustały, front na Śląsku Górnym i Cieszyńskim przebiegał wzdłuż linii: pasmo wyżyn na zachód od Żywca i na południe od Bielska, a dalej na wschód od Skoczowa i pod Strumieniem oraz na północ Pawłowic – Żor – Rybnika - Raciborza.
 
Równocześnie z operacją pod Bielskiem i Pszczyną rozwinął się atak sowiecki wzdłuż obu stron Odry w kierunku południowym, co pozwoliło Sowietom na podsunięcie się bliżej pod Racibórz. W następnych dniach (16-18 lutego) oddziały sowieckie z przyczółka pod Raciborzem przystąpiły do jego rozszerzenia, co im się w pełni udało.
Na odcinku żorskim Niemcy zdołali zatrzymać Sowietów na północnym skraju miasta. Utrzymywali tu linię frontu do 23 marca, kiedy to ci ostatni rozpoczęli ofensywę wzdłuż szosy Żory – Rogoźna – Rój – Świerklany – Marklowice - Wodzisław w kierunku Bramy Morawskiej. Ofensywa biegła także na południe od tych miejscowości. Przygotowując ofensywę na Żory, Sowieci artylerią i samolotami dokonali zniszczenia centrum miasta.
 
Pamiętam ten dzień. Spałem w stodole. Obudziłem się wcześnie, gdyż zaczęły dochodzić do nas silniejsze niż zwykle odgłosy wybuchów z kierunku Żor. W ciągu dnia odgłosy te przesuwały się coraz bardziej na południe w kierunku Roja. Rozpoczęła się sowiecka ofensywa, w wyniku której Sowieci, atakując na odcinku najbliższym Boguszowic wzdłuż szosy Żory-Rogoźna-Świerklany-Marklowice, odrzucili front obrony Niemców aż do terenu dworca kolejowego na północny wschód od Wodzisławia.
 
W tym samym dniu przybyły koleją na teren walki oddziały niemieckiej 715 dywizji piechoty sprowadzonej z Włoch jako wzmocnienie frontu. Transport został zaskoczony przełamaniem sowieckim. Gwałtowny ostrzał podczas wyładowywania dywizji spowodował wśród jej żołnierzy straszliwe straty i wywołał  wśród nich panikę. Nie mieli oni doświadczenia w walkach na froncie wschodnim. Byli też źle wyposażeni. Nie przywieźli amunicji do artylerii. Dywizja została rozjechana i rozbita.
 
Wściekły Hitler zdegradował dowódcę, zmusił żołnierzy do złożenia ich odznaczeń i odznak honorowych i zabronił dalszych odznaczeń. Niemcy ponieśli w okolicy Wodzisławia duże straty osobowe, które przekroczyły liczbę 1200. Miasto przechodziło z rąk do rąk. 24 marca toczyły się walki koło dworca kolejowego w północno-wschodniej części miasta. Sowieci bombardowali i ostrzeliwali miasto, które paliło się w kilku miejscach.
W walkach o Żory uczestniczyła także po stronie sowieckiej czechosłowacka jednostka pancerna.
 
Walki toczyły się też w rejonie Radlina i Kokoszyc, gdzie dochodziło do starć wręcz. W Pszowie Sowieci spędzili mężczyzn w jedno miejsce i rozstrzelali 40, natomiast w pobliskich Krzyżkowicach sowiecki oficer zastrzelił podwładnego, który chciał zgwałcić dziewczynę. Takie pojedyncze przypadki też się zdarzały. Dalej na zachód toczyły się walki o Racibórz. Miasto zostało zdobyte 30 marca (Wielki Piątek). Sowieci zachowywali się okrutnie. Plądrowali, gwałcili i podpalali domy w centrum miasta. Ludność została ewakuowana. Po powrocie zastała wypalone gruzy.
 
W cenzurowanej literaturze zaprzeczano temu wszystkiemu. Paweł Dubiel  pisał „Generał major Hax, komendant 8 dywizji pancernej, który 27 marca zdążał przez Racibórz na odsiecz Rybnika, stwierdził, że Racibórz już wówczas wykazywał poważne ślady zniszczeń, a było to wtedy, nim jeszcze samo miasto stało się ośrodkiem walk”.
 
Podczas działań wojennych 60% miasta legło w gruzach. Zniszczeniu uległy także Żory, zamienione przez Niemców w silny bastion systemu obronnego. Na przedpolu miasta założono cały labirynt pól minowych, zasieków kolczastych, żelazobetonowych bunkrów obronnych. Po złamaniu oporu Niemców miasto było jedną wielką ruiną.
Prawda leży zwykle pośrodku. To, że Sowieci gwałcili, plądrowali i palili, potwierdzają liczne przykłady. Mogę przytoczyć jeden łagodny fakt, który dawał wiele do myślenia.
 
c.d.n.
 
Mieczysław Kula
Historyk, absolwent UJ w Krakowie, autor książek o tematyce śląskiej, tłumacz literatury niemieckiej, emerytowany dyrektor II LO w Rybniku.
 Uwaga: W oryginale opracowanie zawiera przypisy, rysunki (szkice), zdjęcia i mapy.
Poprzednie odcinki:
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura