Kiedy dziś wrzuciłem dwa słowa do internetowej wyszukiwarki otrzymałem dwa poniższe wyniki:
* Sponsoring = 19. 600. 000...
* Mecenat = 588. 000...
Ten fakt? zwrócił moją uwagę na słowo "lekko przydeptane!"...
* Mecenat, opieka roztoczona przez jednostkę lub szerszą zbiorowość (miasto, kościół, państwo) nad pracą duchową w dziedzinie nauki, literatury i sztuki.
M. stanowi jeden z najdonośliejszych czynników w rozwoju kulturalnym ludzkości, umożliwiając zdolnym jednostkom pracę w dzidzinie ich uzdolnień, daje niejenokrotnie impuls do powstania wybitnych dzieł, wpływa przez to na rozwój twórczości narodu, wyciska niejednokrotnie swe piętno na kulturze całej epoki.
W istocie swej jest m. zjawiskiem arystokratycznem; protektorzy twórczosci kulturalnej to zazwyczaj osobistości możne swem stanowiskiem społecznym, zakresem władzy i środkami materialnymi (panujący, papieże, dostojnicy, jednostki wpływowe w życiu gospodarczem), które, popierając naukę i sztukę, w dużej mierze szukają w tem zaspokojenia swej ambicji i otoczenia się blaskiem sławy i popularności. Dlatego m. stanowi w pierwszym rzędzie znamię epok o charakterze arystokratyczni-indywidualistycznym (starożytność, Włochy Odrodzenie, Francja Ludwików).
W czasach najnowszych demokratyzacja oświaty, zmiany w warunkach życia uczonego i artysty, wreszcie przyjęcie opieki nad kulturą przez państwo, podcięły w dużej mierze tradycyjny m., który wyrobił się w epokach dawniejszych. Niemnjiej i w czasach dzisiejszych spotyka się ludzi, którzy w tak ofiarny i wydajny sposób popierają twórczość duchową swojego narodu, iż w całej pełni zasługują na miano mecenasów.
Nazwa m. jest pochodzenia stosunkowo późnego i pochodzi od przyjaciela cesarza Augusta, C. Cilniusa Maecenasa, który wsławił się w Rzymie jako protektor uczonych i artystów. San m. istniał jednakowoż już w epokach poprzednich. Związków jego można się dopatrywać u władców starożytnego Wschodu, do świetnego zaś rozkwitu doszedł w starożytnej Grecji. Sławni tyrani jak, Pizystratydzi, Dionizjusze, Hieron,szukali opromienienia swoich krwawych niejednokrotnie rządów w popieraniu twórczości artystycznej.
- będę kontynuował... (uwaga! 2 strony "wycięło!")
"Niesforne Dziecię Gutenberga"




Komentarze
Pokaż komentarze