Andrzej A. Olszewski Andrzej A. Olszewski
193
BLOG

Cza SAFE jest bezpieczny?

Andrzej A. Olszewski Andrzej A. Olszewski Polityka Obserwuj notkę 0
Czym jest program SAFE, dlaczego niemiecki ambasador pilnuje jego uchwalenia w polskim sejmie?

To co się dzieje w mediach wokół programu SAFE wymaga komentarza. Niemcy, przy udziale ulokowanych w Polsce akolitów chcą przeprowadzić dwie operacje jedną międzynarodową, a drugą polską. Niemcy planują centralizację Europy, w tym przeszkadza m.in. Polska dobrymi relacjami z USA. Trump chce rozmawiać bezpośrednio z poszczególnymi krajami, a nie europejskimi lewicowymi globalistami. Kanclerz Niemiec powiedział już, że jeśli Trump nie chce rozmawiać z Europą to on proponuje, aby rozmawiał z nim, Niemcami. Trump szuka alternatywy dlatego wspiera Włochy i Polskę. Polska jest realnym zagrożeniem dla polityki niemieckiej, bo dynamicznie się rozwijała (tu potrzeba było wstrzymać wszystkie inwestycje przez obecny rząd) i kupowała uzbrojenie w USA. Patrząc na transakcyjną politykę Trumpa wiedzą, że ten polski atut w relacjach z USA musi również zostać usunięty. Temu ma służyć konstrukcja SAFE. Ograniczenie polskich zakupów zbrojeniowych tylko do obszaru unijnego uniemożliwi podtrzymanie takich transakcji z USA. W oczach amerykański Polska pokaże polityczną słabość jako element drugiej, czy trzeciej kategorii, który w dziecinny sposób daje się rozgrywać. Niemiecki konkurent zostanie wyeliminowany. Niemcy nie wchodzą do programu SAFE i kupują uzbrojenie w USA i Izraelu. Wiedzą, że w Europie nie są produkowane odpowiedniki amerykańskiego sprzętu, nie mówiąc już o jego zdolnościach i nowoczesności. Niemcy pokażą i udowodnią siłę polityczną i transakcyjność swoich relacji transatlantyckich. USA nie będzie mieć poważnych rozmówców w Europie poza Niemcami. A teraz Polska rozgrywka. Opozycja w Polsce rozumie niemiecką politykę dlatego musi podjąć próbę jej zablokowania. Próba blokady programu SAFE przez opozycję służy rządowi do jej atakowania, jako przeciwnika rozwoju polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego. Rząd liczy, że duża część polskiego społeczeństwa da się nabrać i kupi rządową narrację. Wiedzą, że pamięć wyborców jest krótka i wybiórcza. Posiadając przewagę medialną mogą kształtować społeczny odbiór i manipulować emocjami. Stąd zmasowana propaganda, że opozycja nie chce rozwoju polskiej armii i gospodarki wraz z emocjonalnymi hasłami - zdrajcy. Nieważne wcześniejsze zakupy dzisiejszej opozycji: Abramsów, F35, Himarsów, Homarów, Patriotów, K2 i K9, Bayraktarów. Nieważny rozwój i zakupy krajowe: Krabów, Borsuków, Raków, Piorunów, Mieczników, program Wisła, Pilica, Narew, remonty Leopardów, program budowy polskich satelitów, dronów z polskiego WB, czy PGZ. Propaganda już przedstawia, że obrona granicy z Białorusią rozpoczęła się kiedy obecny rząd doszedł do władzy. Wielu już nie pamięta jak obecna władza będąc w opozycji atakowała budowę muru granicznego, czy działanie wojska i policji na granicy. Rządzący liczą, że Polacy o tym nie wiedzą, może nie pamiętają lub po prostu kupią prymitywną propagandę. Niemcy nie ukrywają, że konserwatyści u władzy w Polsce to zagrożenie dla ich polityki i muszą tworzyć polityczne rozwiązania na poziomie unijnym, które w wewnętrznym odbiorze dają asumpt do ataku na PiS, czy Konfederację i dają szansę na wsparcie rządzących w wewnętrznych, krajowych rozgrywkach. 

SAFE osłabia polskie bezpieczeństwo, likwiduje naszą polityczną samodzielność i marginalizuje nasze możliwości polityczne.

Czy jako Naród damy się na to nabrać? 

Mam nadzieję, że nie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka