Stare samochody, limuzyny, wypasione wozy, zwykłe auta, mercedesy, lexusy, dżipy, maluchy...wszystko co jeździ...dziś podejchało do mojego leśnego kościoła... Piękna leśna msza w intencji kierowców...
Ksiądz powiedział: Módlmy się za wszystkich kierowców...Niech ich DROGA prowadzi do domu, do celu podróży, do...ŻYCIA!
Kult św. Krzysztofa...
Kult świętego Krzysztofa rozwinął się z końcem V wieku! Św. Krzysztof stał się patronem mostów i miast, położonych nad rzekami,przewoźników, flisaków, żeglarzy, podróżników i pielgrzymów, również patronem dobrej śmierci – szczególnie na wschodzie, a ostatnio...kierowców!
Obecnie w dzień świętego Krzysztofa odbywa się w niektórych parafiach w Polsce poświęcenie pojazdów (autosacrum!). U mnie w lesie od kilku już lat odbywa się niezwykła msza Święta! Dwóch lub czasem nawet trzech księży celebruje mszę świętą w intencji kierowców! Modlimy się za tych, którzy wsiadają do samochodów, siadają na swoje motocykle lub rowery! Niesamowita jest intencja...żeby Św. Krzysztof czuwał...Żebyśmy nie tylko nie mieli wypadków, ale również byli odpowiedzialni za samych siebie! A przede wszystkim za innych...W każdy weeekend w Polsce za kierownicą samochodów zasiada tysiące ludzi, którzy wypili alkohol! Mniej lub więcej....na ogół więcej...I wówczas wydaje im się, że Kubica to zaledwie amator w stosunku do ich zdolności kierowania autem! Porsche, nie porsche i tak jest znacznie gorsze...Naciskam na gaz do dechy...do dechy...Jestem szybki jak Nicki Lauda, czy inny Eric Fittipaldi...Upaja mnie wiatr...szybkość na liczniku osiąga swoje apogeum...jeszcze mocniej...na gaz....jeszcze szybciej...na zatracenie!!! Buuum!!!
Ksiądz (bardzo młody - później okaże się, że uczestnik zlotów motocyklistów...) długo celebruje modlitwę w intencji kierowców....żeby zawsze dojechać do celu podróży! Żeby mieć w swojej głowie świadomość, że zasiadanie za kółkiem w stanie wskazującym na spożycie prowadzi na najprostszej nawet drodze do...katastrofy...Wsiądziesz po odrobinie nawet alkoholu, a już jesteś potencjalnym mordercą na drodze...właśnie potrąciłeś dziecko...Już nigdy świat nie będzie taki sam...
Ksiądz proboszcz Zbigniew Zgoda, jak co roku, podchodzi do naszych samochodów, mojego i żony...Niech Święty Krzysztof ma Was w swojej opiece...Szczęść Boże...a co u Waszej wnuczki Antosi?...U Waszych dzieci w Krakowie?
,,Modlimy się, aby ci, którzy będą posługiwać się danym pojazdem, sami ...ostrożnie i bezpiecznie ... odbywali swoje podróże i roztropnie dbali o bezpieczeństwo innych ludzi. A gdy będą udawać się do pracy lub na odpoczynek, niech zawsze w drodze towarzyszy im Chrystus" (por. modlitwa błogosławieństwa) .
Wszystkim kierowcom salonu24 życzę bezpiecznej i spokojnej jazdy! I jeszcze jednego...najważniejszego...Obyście nigdy nie wsiadali za kółkiem po alkoholu! Bądźmy wolnymi ludźmi...Bądźmy odpowiedzialni...za swoje i cudze życie! Szczęść Boże! Święty Krzysztofie! Módl się za nami:)




Komentarze
Pokaż komentarze (29)