Wiec polityczny mający niby pozory zgromadzenia żałobnego.
- Niejaki Jarosław KACZYŃSKI, przywódca coraz jawniej endeckiej partyjki, wykrzykuje hasła "żałobne" mające mu utorować drogę do władzy, delegitymizujące Państwo, Konstytucję, organy Państwa TEN CZŁOWIEK TAK ROZUMIE ŻAŁOBĘ? NIE, ON JĄ TAK WYKORZYSTUJE. OD ROKU. WŁADZA ZA WSZELKĄ CENĘ. Był "na prochach? ." Ciemny lud to kupi?".
- Fanatyczny tłumek, ludzie o zachwianej równowadze emocjonalnej, otumanieni przez pewne segmenty kleru. Ciemnogród? Oby tylko....
Czy obowiązujące Prawo nie jest łamane? Gdzie jest granica wolności słowa i zgromadzeń? Czy każdemu w "żałobie" wszystko trzeba wybaczyć, usprawiedkiwić?
REPUBLIKA WEIMARSKA TEŻ SIĘ BAŁA, PANIE PREMIERZE! PANIE PROKURATORZE GENERALNY!
Zastanówcie się, zanim odpowiecie, że "NIC SIĘ STAŁO!!!"


Komentarze
Pokaż komentarze (13)