Pożal się Boże erudyci, którym tyle czasu zajęło "odkrycie" strzępu poezji Herberta w wyborczym przemawianiu J.K. - więc ci erudyci powinni wiedzieć, jeżeli już plączą się blisko mediów, że w XXI wieku pod reką są programy "antyplagiatowe", które w ułamkach sekundy by im dały rozwiązanie...
Zresztą nawet zwyczajnie w tak prostym przypadku, jak ten o którym mowa, wystarczy Google, tyle że raczej w trybie zaawansowanym, z wyłaczeniem słów, które powodują olbrzymią ilośc trafień.
Ale - jak widać - ekspertów od poezji mamy mniej - wsród zabierających głos w sprawie - niż ekspertów od katastrof lotniczych, na których zdają się znać wszyscy.


Komentarze
Pokaż komentarze