Pan Antoni Macierewicz w ramach swej 'politycznej' (cudzysłów wydaje sie tu konieczny) kariery uczynił wiele zła. Tak indywidualnym osobom, jak i Krajowi. Ale w ramach obecnie zatrudniającej go sekty, zwanej PIS'em( i bedącej - o zgrozo - p.o. ważnej partii politycznej) obsadzany jest na pozycji wolnego strzelca z domyślnymi żółtymi papierami, co w razie potrzeby usprawiedliwia to czy owo. Na przykład idiotyczno - humorystyczne wyprawy do USA w towarzystwie byłej pożal się Boże minister. Albo brednie, kłamstwa i insynuacje 'białej księgi' (małe litery zamierzone)..
Mam niemiłe uczucie, że działalność tej osoby jest często na rekę także kręgom dalekim od jego sekty, czy jego pojmowania świata. Służy jako straszak i jako przydatny element 'robienia' niekiedy kabaretu tam, gdzie istnieją prawdziwe problemy.
Ostatnio przeczytałem o sprawie wydania za państwowe pieniądze pewnej książki, w celu rozpowszechniania i w celu szkolenia "kogo należy" . Ta książka napisana została przez KGB-owskiego agenta - psychopatę Golicyna i opluwa Polskę ostatnich dzisięcioleci. Książkę nielegalnie wydało.... "wydawnictwo" Służba Kontrwywiadu Wojskowego, na polecenie swego w tym czasie szefa - Antoniego Macierewicza. Straszne ? Śmieszne?
Gangster Al Capone trafił w końcu do więzienia za niezapłacone podatki, nie za niezliczone przestępstwa. Czy naprawdę Pan Antoni nie mógłby zostać poważnie potraktowany przez WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI za sprawę niech tej tylko ksiązki?
A w polskich więzieniach siedzi ponoć TYSIĄCE starych ludzi z zapadłych wiosek za jazdę po pijanemu na rowerze po lokalnych także drogach i dróżkach....


Komentarze
Pokaż komentarze (12)