Wróciłem z urlopu - gdzie nie dotykałem laptopa - zaglądam tu i tam ,także do "salonu", gdzie nieopatrznie zaangażowalem sie niegdyś (tylko trochę, ale też trochę wstyd wobec kolegów) w dysputy 'smoleńdkie", i widzę że 'blogerzy sledczy' osiagaja własnie etap wzajemnych oskarżeń na poziomie zupełnego już menelstwa, i opluwają sie - o ile mogę się zorierntować , a szkoda mi czasu na 'studia' w tej mierze- opluwają sie byli rycerze tej samej wiary, Obrzydliwe, śmeszne? NIe, NUDNE,,
ALE POLITYCZNE KANALIE TEN TEMAT CIĄGNĄ, BO NIESTETY (DLA NICH) NIE MA POWODZI I ZAPAŚCI GOSPODARCZEJ, a wybory tuż,


Komentarze
Pokaż komentarze