List "ok 150 intelektualistów" sprawia, że zastanawiam sie nad znaczeniem określenia "intelektualista". Ja wprawdzie nie mam czelności się tak czy owak zaliczać do intelektualistów - ale obserwując z konieczności - " z boku" widzę, że akurat sygnatariusze tego listu "w obronie" - nie są z tzw górnej półki...
Tak jak dalece nie z górnej półki są profesorowie - twórcy banialuk o smoleńskich bombach termobarycznych itp - czy to w Opolu, czy na amerykańskim uniwersytecie.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)