Miałem napisać tu notkę na temat stateczności i sterowności samolotu, ALE……
Drugorzędny pracownik nauki, kolega Antoniego Inkwizytora, niby niezależny pracownik ‘amerykańskiego’ uniwersytetu, głosi „prawdę” o katastrofie smoleńskiej. Opiera się na świeżo i niedokładnie przyswojonej wiedzy z dziedziny, która jest daleka od jego specjalności. Opiera się na niekompletnych i selektywnie dobranych danych.
Druga osoba o prawie dokładnie takiej samej charakterystyce i podobnie stymulowana.
Trzecia osoba jest nieco z innej półki: stareńki znany(?) patolog amerykański, specjalista od badania wypadków komunikacyjnych i pokrewnych. Angażuje się z niejasnych powodów (pewnie znowu Antoni…) w wykazywanie, że ta czy inna osoba, już ekshumowana, nie zginęła na skutek banalnego wypadku lotniczego. Wie to z cała pewnością bez osobistego dostępu do danych źródłowych, jest zdania, że wszyscy powinni być ekshumowani.
Takie to indywidua i ich opinie są przedstawiane na forum Parlamentu Europejskiego.
Takie autorytety mogą wśród przeciętnych odbiorców wzbudzic jedynie pełen politowania odruch niechęci i wzruszenie ramion.. Parlament ten widział i słyszał już większe głupoty.
Ale jest jeszcze niestety czwarta osoba.
Były premier. Szef głównej partii opozycyjnej, który potencjalnie może jeszcze raz zostać premierem albo prezydentem. I nie wysepki na Pacyfiku. Ale kluczowego kraju europejskiego.
I ta czwarta osoba oraz jej działania – oskarżanie Rządu RP, Prezydenta, Ministra Spraw Zagranicznych o zorganizowanie zamachu w Smoleńsku z udziałem władz ościennego mocarstwa – więc ta czwarta osoba nie powinna już budzić tylko uśmiechu politowania. Raczej poczucie zagrożenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)