11 obserwujących
784 notki
438k odsłon
405 odsłon

Sekta głosicili spisku koronawirusowego unieważnia testy na obecność koronawirusa

Wykop Skomentuj18

@Matka_Kurka Naczelny kapłan sekty wyznawców spisku koronawirusowego, gromadzącej się w  kościele #zajob, zaorał wczoraj osiągnięcia współczesnej biotechnologii. Jako pług do tej orki posłużył mu poniższy fragment „wywiadu” jakiego Klaudii Torchale z PAP udzielił na początku lutego 2020 roku prof. Rafał Gierczyński z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.  

Oto ten fragment. 

„Tak. Wyizolowany kwas nukleinowy wirusa trafia właśnie tam. W tym laboratorium prowadzona jest dalsza izolacja. Następnie wyizolowany materiał przekazuje się do badań molekularnych. W tej chwili używamy dwóch różnych metod. Pierwsza to reakcja PCR z użyciem odwrotnej transkryptazy. Druga metoda polega na tym samym, ale używa się przy niej termocyklerów w odczytujących wynik w czasie rzeczywistym tzw. real-time PCR przy użyciu specjalnej sondy DNA.  Każda z tych metod ma swoje zalety i jest nakierowana na różne fragmenty genomu wirusa. Metoda real-time podaje wynik szybko i jest bardzo czuła, tzn. potrafimy wykryć niewielką zawartość wirusa, ale też istnieje tutaj ryzyko osiągnięcia wyników fałszywie dodatnich – właśnie z powodu tak wysokiej czułości – tłumaczył w rozmowie z PAP-em prof. Rafał Gierczyński, zastępca dyrektora ds. bezpieczeństwa epidemiologicznego i środowiskowego NIZP-PZH.” 

Wytłuszczenia w tekście pochodzą od @Matka_Kurka, który sam dopisał do „wywiadu” fragment podkreślony, a w konkluzji „orał” tak: 

To tyle o "precyzji" testów RNA na #zajob'a. Przypomnę, że to badziewie dostarczyli i walidowali Chińczycy i tylko oni wiedzą, co to tak naprawdę bada albo i niewiedzą. 

Treść przytoczonego fragmentu „wywiadu” jest tak oderwana od rzeczywistości, że gdyby uznać, że jest to rzeczywiście wypowiedź prof. R. Gierczyńskiego, to należałoby uznać, że @Matka_Kurka odkrył Matczaka polskiej biologii. Całe szczęście tak nie jest. Fragment „wywiadu” jaki objawił @Matka_Kurka zgromadzeniu kościoła #zajob, to po prostu zapis tego co pani Klaudia zrozumiała z wypowiedzi prof. R. Gierczyńskiego. Nie ma takiej możliwości aby uznać, że profesor biologii nie ma pojęcia na czym polega jedna z podstawowych metod badawczych współczesnej biologii. 

Oczywiście @Matka_Kurka nie był w stanie zweryfikować tego, że to co cytuje za panią Klaudią, to tylko ugnieciony przez nią kit, i brednie pani Klaudii podpisał „w imieniu” prof. Gierczyńskiego. 

Tekst pani Klaudii jest bowiem podpisany tak: 
Podpis: Rozmawiała Klaudia Torchała (PAP) 

Źródło: Puls Medycyny 

@Matka_Kurka brednie pani Klaudii łyknął jak mój wnuczek rodzynkę w czekoladzie, bo święcie uwierzył, że odkrył koronny dowód spisku koronawirusowego, który mógł umieścić w relikwiarzu zgromadzenia #zajob’a. A lud ciemny, bo socjologiczny i politologiczny, czyli wszystkowiedzący to kupił. 

Fakty zaś są takie, że jedyny błąd jaki może wystąpić w teście RNA wykonywanym metodą PCR to wynik fałszywie ujemny, w sytuacji gdy pobrana próbka zawiera za mało lub wcale, wirusa faktycznie obecnego u pacjenta. Przy czym ten próg czułości „testu RNA na obecność COVID-19 generowany jest przez cały proces testu, który składa się z: 

-  pobierania materiału od pacjenta, 

-  izolacja RNA wirusów obecnych w materiale pobranym od pacjenta (w tym innych niż COWID-19, bowiem na tym etapie testu
   nierozróżnialnych), 

-  synteza – dla każdego wyizolowanego RNA - komplementarnego do niego DNA 

-  amplifikacja (powielanie) metodą PCR fragmentu DNA swoistego dla COVID-19 i nie obecnego w innych wirusach, przy czym należałby raczej powiedzieć, że następuje na tym etapie próba amplifikacji fragmentu DNA swoistego dla COVID-19, bowiem powiedzie się ona tylko wtedy, gdy w badanej próbce będzie obecny DNA zsyntetyzowany z RNA wirusa COVID-19, co jednocześnie będzie dowodem na obecność w pobranej od pacjenta próbce wirusa COVID-19. Odczynniki używane w teście są tak konstruowane, że powielany jest tylko fragment DNA swoisty dla COWID-19 i ewentualnie niewielkiej jeszcze liczby wirusów do niego podobnych. Dlatego w reakcji bierze jeszcze udział substrat łączący się tylko z DNA powielonym z fragmentu swoistego dla COWID-19, co pozwala ze 100% pewnością stwierdzić, że wśród powielonego DNA, znajduje się DNA swoisty dla COWID-19. Teoretyczna czułość metody PCR jest taka, że jest w stanie powielić szukany fragment DNA z jednego łańcucha DNA obecnego w badanej próbce. 

Zastosowanie PCR w teście opisałem dla testowania jednego swoistego fragmentu RNA COWID-19. Faktycznie testowane są 3 fragmenty, co odbywa się w jednym przebiegu maszyny, ale w trzech osobnych probówkach (studzienkach) z różnymi zestawami odczynników 

Kapłan @Matka_Kurka nie oznajmił zgromadzeniu #zajob’a skąd zaczerpnął inspirację do „przypomnienia”:  że to badziewie dostarczyli i walidowali Chińczycy i tylko oni wiedzą, co to tak naprawdę bada albo i niewiedzą. 
Bo to też tylko urban legends, chociaż i to lud ciemny zgromadzenia #zajob’a łyknął bez popitki. 

Metoda PCR opisana jest tutaj, a odczytywanie w czasie rzeczywistym ilości ewentualnie powstających produktów tutaj
Cały ten proces jest konieczny bowiem RNA COVID-19 ma wymiary 0,01 x 0,000001 mm.

Da się przedstawić podstawy chemiczne i techniczne "testów RNA" w formie popularnonaukowej, myślę że zrozumiałej także dla ciemnego luda ze gromadzenia #zajob'a, ale to nie dzisiaj.


Piszę jak jest.

 


Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale