Nareszcie skończy się bezkarność kierowców na m.in. pod marketami i na osiedlowych uliczkach, bo MSWiA przygotowało nowelizację ustawy o ruchu drogowym. Zgodnie z tym policja drogowa będzie miała prawo m.in. karać mandatami za nieprawidłowe parkowanie oraz odholowywać auta w takich właśnie miejscach.
Moja radość z tym zmian jest zrozumiała, bo nic tak nie sprawia problemu na moim osiedlu, jak właśnie złe, bezmyślne i chamskie parkowanie. Na osiedlu, które jest zamknięte, od początku jest stały, poważny deficyt miejsc do parkowania, bo 60% powierzchni jakie zajmuje musiało pozostać na tzw. tereny zielone, a teren przecież nie jest z gumy. Chociaż każdy dom na podziemny garaż, to nie dla wszystkich wystarczyło w nim miejsc, a i płatnych indywidualnych wyznaczonych stanowisk na osiedlowych uliczkach, stąd permanentnie pozostałe auta zajmują miejsca przeznaczone dla gości. Ale i to mało, bo przecież bardzo często rodzina dysponuje dwoma, a nawet nierzadko trzema samochodami. No i kto pierwszy to lepszy, parkuje więc na wolnych miejscach dla gości, a reszta…? Reszta parkuje, gdzie i jak popadnie, mając innych mieszkańców, delikatnie formułując, w… małym poważaniu, a więc na pasach, w bramach garażowych, na zakrętach itd.
I nie ważne kogo to dotyczy, bo mieszkają tu naprawdę różni ludzie, często znani z telewizji i in. mediów, (oj, znam liczne przykłady)… Po prostu, jak się nie chce czasem wjechać do garażu, to zostawia się swoje luksusowe auto gdzie popadnie, bo przecież kto i co im zrobi? Ano właśnie, jak do tej pory jedynym co ochrona mogła zrobić z takim delikwentem to nakleić na bocznej szybie od kierowcy kartkę z wydrukowanym napisem, że auto zostało źle zaparkowane.
Fakt, klej nie schodzi zbyt łatwo, ale niektórym to nie przeszkadza i jeżdżą ze śladami pozrywanych kartek. Ochrona nie mogła odholować auta, ani założyć blokady, bo nie zezwalają na to przepisy. Policja mogła interweniować tylko w naprawdę wyjątkowych przypadkach, gdy auto stwarzało szczególne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu, w rzeczywistości to bardzo rzadkie przypadki, bo doczekać się na ich interwencję jakby nie było na terenie prywatnym chociaż w strefie zamieszkania, trzeba było mieć niezwykłe szczęście i cierpliwość.
Z reguły więc źle parkujący osobnik był całkowicie bezkarny, nie można go było ruszyć czy ukarać w inny sposób. I tak nie należało do wyjątków, że źle zaparkowane auto stało sobie spokojnie nawet i 2 tygodnie, bo delikwent udał się np. na letni wypoczynek…
Piszę o tym, bo nie jest to marginalny problem, gdyż takich osiedli jest już bardzo wiele, stąd i pewnie mają te same problemy jak opisany. Zresztą nowe przepisy dotyczyć będą również terenów pod marketami, galeriami handlowymi, a więc są istotne dla nas wszystkich.
Cieszmy się zatem, że wkrótce zlikwidowana zostanie istotna luka w przepisach, które jak dotąd nie za bardzo nadążały za współczesnością.
Projekt zmiany ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw z dn. 20.07.2009 r. znaleziony na stronie MSWiA


Komentarze
Pokaż komentarze (34)