Chociażby chciano pokazać "drugą twarz" wykreowaną na potrzeby kampanii wyborczej oraz starano się robić wrażenie, że niczego nie słyszeliśmy i nie widzieliśmy, a w ogóle to przecież nie ten sam człowiek to warto pamiętać, że ludzie tak łatwo się nie zmieniają.
Na swój wizerunek człowiek pracuje całe życie, a nie tylko w trakcie kampanii wyborczej poprowadzonej jak wiadomo w szczególnych warunkach. Czy ten kandydat potrafiłby łączyć ludzi sprawując najwyższy urząd w państwie, czy raczej ma talent do ich dzielenia na tych, jak choćby, co stoją przy nim i tych "którzy są tam, gdzie stało ZOMO" niech sobie każdy sam odpowie...

[fot. znaleziona w sieci]


Komentarze
Pokaż komentarze (59)