Anita Anita
92
BLOG

Dzisiaj...

Anita Anita Polityka Obserwuj notkę 28

 

 

Dzisiaj historyczna chwila w dziejach Polski – zaprzysiężenie kolejnego Prezydenta RP. To zawsze ważne wydarzenie, bez względu na to kto nim zostaje, czy ta osoba, na którą oddało się swój glos wyborczy, którą się popiera i darzy sympatią czy wręcz przeciwnie. W demokratycznym państwie, w wyniku demokratycznych i wolnych wyborów naród wskazał kto będzie przez kolejne 5 lat głową państwa i jego najwyższym urzędnikiem.
 
W chwili, gdy uwaga milionów obywateli kraju skierowana była na uroczystość zaprzysiężenia Prezydenta przed Zgromadzeniem Narodowym, szef największej partii opozycyjnej, główny rywal Prezydenta w zmaganiach wyborczych, brat zmarłego tragicznie Prezydenta  swoją demonstracyjną nieobecnością pokazał wszystkim, czym w istocie jest dla niego Polska, o której miał zwyczaj w kampanii głosić, że jest najważniejsza i jaki jest jego stosunek do nowo powołanego Prezydenta.
 
Jestem przekonana, że Bronisław Komorowski sprawdzi się w nowej roli, wszystko o tym świadczy, jego cechy charakteru, naturalność, duże doświadczenie w pełnieniu ważnych ról w polityce. Jestem o to spokojna i daję mu duży kredyt zaufania. Wiem, że sobie poradzi tak jak dobrze sobie radził w licznej rodzinie. Ma u boku mądrą i bardzo dzielną kobietę, która będzie dla niego ważnym wsparciem.
 
Jarosława Kaczyńskiego nigdy nie darzyłam sympatią ani zaufaniem. Wobec tragicznego wydarzenia było mi go jednak po ludzku żal i współczułam mu ogromniej straty. Dzisiaj jednak przyznaję, że najsilniej czuję dla niego pogardę – za ten fałsz w kampanii wyborczej,  jego nienawistne słowa wypowiedziane po jej zakończeniu i za tę wymowną dzisiejszą absencję.  Jego nieobecność potwierdza jeszcze bardziej dobitnie jego małość, zapiekłość i zawiść. Pewnie gdyby był, kamery łatwo by mogły uchwycić moment, gdy po twarz ciekną mu łzy, łzy bezsilnej i nienawistnej złości, że to nie on sam może grać dziś tę główną rolę.
 
Wdzięczna jestem wszystkim, którzy swoimi głosami wyborczymi uniemożliwili tak małemu duchem człowiekowi dostąpienia zaszczytu sprawowania najwyższego urzędu, spychając go w trzeciorzędne szeregi. Niech tam pozostanie zaciskając swoje pięści, niech się odgraża, złorzeczy i judzi. Ostatecznie to wszystko przecież na co go stać w chwili gdy jego czas nieodwołalnie się już kończy…
 
Anita
O mnie Anita

e-MAIL                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka