Pałac Prezydencki już w świątecznej biało-czerwonej szacie, gotowy na jutrzejsze Święto Niepodległości więc i ja, zachęcona przez Pana Prezydenta, postanowiłam się na jutro przygotować i wykonałam stosowne kotyliony…
Szczerze przyznam, że bardzo podoba mi się ten zapomniany u nas zwyczaj i absolutnie jestem za jego upowszechnieniem z okazji tego Święta.
Tak jak podoba mi się propozycja, aby w ten świąteczny dzień podawać na obiad gęś. Czemu nie, inni mają indyki a my mamy szansę wprowadzić do jadłospisu w Święto Niepodległości właśnie gęsinę, bo raczej kaczka by się chyba jednak nie przyjęła...



Jeden kotylion jest z papieru, drugi z bibułki.
W przyszłym roku zrobię z materiału (wstążki)...


Komentarze
Pokaż komentarze (20)