zainstalowanych w w jednym z Centralnych Ośrodków Sportu. Ze stenogramów
wynikało, że ustawiany jest przetarg.
Kiedy sprawa wyszła na jaw podczas przesłuchania Tomasza L., prokuratorzy zaproponowali zatrzymanie Ocieczka i Malarza. Sprzeciwiła się temu protegowana
Ziobry szefowa warszawskiej prokuratury Janicka. Był to jeden z powodów dla których prokuratorzy zaczęli składać dymisje.
O innych powodach tych dymisji napisała dziś Gazeta Wyborcza. Już tydzień przed wyborami agenci CBA mieli poważne dowody, że Tomasz L. bierze udział w rozrabianiu przetargów w Centralnych Ośrodkach Sportu. Wspólnie z prokuratorami z wydziału śledczego postanowili o jego zatrzymaniu - sprzeciwiła się rzecz jasna Janicka. Powiedziała, że nie będzie zatrzymań podczas kampanii wyborczej.
Dwa dni później szef CBA zrobił konferencję prasową na temat zatrzymania Sawickiej.
Prokuratorzy dowiedzieli się od agentów CBA że kierownictwo nie chce zatrzymać Tomasza L. żeby nie przykryć efektu afery Sawickiej. Co ciekawe nie chcieli go zatrzymać również po wyborach. Dopiero awantura jaką zrobił szef działu śledczego spowodowała zatrzymanie Tomasza L.
Moim zdaniem w sprawie Tomasza L. powinna zostać powołana sejmowa komisja śledcza. Są w nią bowiem zaangażowani bardzo
wpływowi ludzie - kierownictwo ABW, kierownictwo CBA oraz szefowa
prokuratury okręgowej. Są to instytucje hierarchiczne można więc przyjąć, że zamieszani w aferę będą naciskać na podwładnych. Komisja działa jawnie, a wezwani zeznają pod przysięgą dlatego może ona wyjaśnić wszystkie szczegóły tej gigantycznej afery.
PS. Dla mnie ta afera to nie jest niespodzianka - pamiętam dobrze działalność Porozumienia Centrum. Dlatego od początku wiedziałem po co Kaczyńskiemu niepodzielna kontrola nad służbami i prokuraturą. Chodziło nie tylko o wykorzystanie ich do walki z opozycją czy krnąbrnymi koalicjantami ale także do ochrony prominentnych aferzystów z PiSu.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)