Wczoraj pojawiły się nowe informacje dotyczące afery związanej z umieszczeniem iwabradyny na liście leków refundowanych. Przypomnę, że ten lek produkowany przez firmę Servier pojawił się na liście kilka godzin po spotkaniu Piechy z lobbystą i tuż przed podpisaniem listy przez ministra Religę.
Wczoraj okazało się, że Ministerstwo Zdrowia sfałszowało opinie Towarzystwa Farmako-Ekonomiczne w sprawie leku. Na stronie Ministerstwa Zdrowia znajduje się informacja, że Towarzystwo popierało wprowadzenie tego leku, a w rzeczywistości było zdecydowanie przeciwne.
Również Polskie Towarzystwo Kardiologiczne wbrew wyjaśnieniom Piechy zaprzecza, by opiniowało lek pozytywnie. Profesor Witold Rużyłło, na którego pozytywną opinię powoływał się Piecha twierdzi, że nigdy na zamówienie ministerstwa zdrowia nie stworzył żadnej opinii dotyczącej iwabradyny.
Iwabradyna jak na razie nie została dopuszczona przez FDA do sprzedaży w USA. Przechodzi teraz testy, których wyniki będą dostępne pod koniec lata 2008r.
Życie Warszawy uzyskało informację od dyrektora generalnego jednej z firm farmaceutycznych, że dzięki umieszczeniu
iwabradyny na liście leków refundowanych producent mógł zarobić
ponad 40 mln zł rocznie. 10% od tej kwoty to całkiem pokaźny grosz,
nawet po odpaleniu działki kolegom z watahy...
569
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)