Lech Kaczyński zapowiedział, że zawetuje ustawę przygotowywaną przez ministra Ćwiąkalskiego, której najważniejszym elementem jest oddzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości.Według "prezydenta" pozbawienie rządu wpływu prokuraturę spowoduje, że rząd nie będzie mógł wykonywać swoich konstytucyjnych obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i porządku publicznego. Kaczyński dodał "Wiem z własnego doświadczenia, że energiczny prokurator generalny jest w stanie nadać zupełnie nowy impuls pracy śledczych."
Przypomnijmy więcj jedno ciekawe zdarzenie. W lipcu 2000r gdy Kaczyński był ministrem spawiedliwości niemiecka policja aresztowała Meira Bara, jednego ze wspólników Art-B, za którym był wystawiony polski list gończy. Przez 40 dni prokuratura nie była w stanie dostarczyć stronie niemieckiej wymaganych dokumentów. Meir Bar został zwolniony z aresztu i wyjechał z Niemiec. Skąd się wzięła taka opieszałość prokuratury, kierowanej przez
"energicznego" prokuratora generalnego ? Myślę, że na to pytanie odpowiada fragment pewnego oświadczenia:
DEKLARACJA
Tel Aviv 07.10.2007
Ja, Meir Bar (Brandwain) urodzony 17 pazdziernika 1951 w Polsce w Warszawie zamieszkaly w Izraelu w Kiryat Krinicy, legitymujacy sie izraelskim dowodem tozsamosci Nr 068452325, jako byly wspólnik firmy Art-B oswiadczam pod pelna odpowiedzialnoscia co nastepuje:
W czasie dzialalnosci firmy Art-B w Polsce finansowalismy partie polityczna Porozumienie Centrum (PC) zalozona przez braci Jaroslawa i Leszka Kaczynskiego, której byli przywódcami. Obydwaj bracia Kaczynscy w sposób wyczerpujacy byli oficjalnie informowani na biezaco o faktach finansowania ich oraz ich partii politycznej ze srodków pochodzacych z Art-B z operacji finansowej "Oscylator".
Myślę, że powód zapowiedzi weta jest oczywisty. Jak wiadomo młyny sprawiedliwości mielą powoli. Kaczyńscy nadal mają nadzieję, że w następnych wyborach powrócą do władzy, ministrem sprawiedliwości zostanie posłuszny polityk i wycofa z sądu a następnie umorzy wszystkie sprawy karne watahy. Gdy prokurator generalny będzie niezależny od polityków, takiej możliwości nie będzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)