Był nawet fotogeniczny, więc zrobiłem mu, teleobiektywem, dwa zdjęcia. Oto one:
Dzień po sfotografowaniu zniknął bez śladu. Czy ktoś może wie z jakiego gatunku krasnoludków pochodzi?
„M.H.: Dlatego sądzę, że z koncepcji innych istot we wszechświecie bardziej niż nauka skorzystać mogłaby teologia.”
Tak czy siak spędziłem dobre pól godziny próbując odkryć o co im chodzi. Nic z tego. Wziąłem więc jedną, szczególnie ruchliwą pod obiektyw, by zbadać rzecz z bliska na komputerze. Oto ona:
Zbadałem i dalej nie wiem. Ksiądz Heller powiedział jasno i wyraźnie:
„M.H.: Jak puścimy wodze fantazji, to możemy sobie wyobrazić, że wśród istot rozumnych zamieszkujących jakąś odległą planetę w ogóle nie nastąpił grzech pierworodny, gdyż mają one lepiej rozwinięty umysł i wyraźniej widzą różnicę między dobrem a złem. Żyją zatem w przyjaźni ze Stwórcą i nie wymagają odkupienia.”
Może problem w tym, że mrówka żuje w przyjaźni ze Stwórcą a ja nie?




Komentarze
Pokaż komentarze (46)