Odciągnęło mnie ostatnio od fizyki i zamieszkałem chwilowo w gościnie u Platona. Dobrze, że wziąłem ze sobą kamerę cyfrową (Olympus SP-560UZ), więc od czasu do czasu prztykam zdjęcia z tych egzotycznych okolic. Muszę się jednak z tym ukrywać, bo moja kamera wzbudza nieufność.
Dziś przedstawię trzy z tych fotek. Choć na zdjęciach nie są widoczne, to jednak w tle stoją znane nam dobrze i nie lubiane funkcje trygonometryczne: Sinus i Cosinus. A także liczba Pi, o której wielkie księgi napisano.
Przypuśćmy, że mamy daną liczbę rzeczywistą r i ciąg liczb rzeczywistych s1,s2,s3,....
Możemy wtedy skonstruować, podług recepty Platona, (no, nie całkiem, bo tak naprawdę, to bodaj pierwszy na serio i z formułami badał to Gauss), ciąg (x[k],y[k]) punktów na płaszczyźnie o współrzędnych:
x[1] = cos(2 π r s1)
y[1] = sin(2 π r s1)
x[2] = cos(2 π r s1) + cos(2 π r s2)
y[2] = sin(2 π r s1) + sin(2 π r s2)
x[3] = cos(2 π r s1) + cos(2 π r s2) + cos(2 π r s3)
y[3] = sin(2 π r s1) + sin(2 π r s2) + sin(2 π r s3)
itd
Punkty te kolejno łączymy prostymi odcinkami i patrzymy co wyjdzie. Gdy coś ciekawie wychodzi, a wszystko zależy od wyboru ciągu sk, robimy fotkę i dzielimy się ze znajomymi. Jako, że wszystkich możliwych ciągów jest nieskończenie (wręcz nieprzeliczalnie wiele), pole do inwencji artystycznej jest ogromne. Choć liczbę r można by włączyć do definicji ciągu sk, zwykle się tak nie robi i przy danym ciekawym ciągu sk, badamy jak się zmienia obrazek przy zmianie r.
W przedostatniej notce wprowadziłem ciąg sk zdefiniowany jako:
sk = liczba jedynek w przedstawieniu dwójkowym liczby k.
Wybierając kolejno r = 1/4 i r = 1/3 dostałem takie oto obrazki:

Wybierając zaś ciąg sk = k3 oraz r = 1/1002 wyszło na zdjęciu coś całkiem innego:
Aby podać pełne informacje, dodam, że w pierwszych dwóch przypadkach wziąłem 2048 wyrazów ciągu, zaś w trzecim 4000.
Program Wolframa Mathematica załatwia to w jednej linijce. Np. Pierwszy obrazek dostałem z linijki:
p14=Style[Graphics[Line[FoldList[Plus,{0.,0.},
Through[{Cos,Sin}[#]]&/@(2 Pi (1/4) Map[Function[k,DigitCount[k,2,1]],
Range[0,2048]])]]],AntialiasingTrue,
BackgroundGray]
a trzeci z linijki:
p1002=Style[Graphics[Line[FoldList[Plus,
{0.,0.},Through[{Cos,Sin}[#]]&/@(2 Pi(1/1002)
Map[Function[k,k^3],Range[0,4000]])]]],
Antialiasing->True,Background->Gray]
Ten algorytm produkowanie obrazków można zresztą trochę zmienić. Informatyk z Drezna Prof. Dr.-Ing. habil. E.P. Stoschek polubił te zawijaski do tego stopniu, że ma chyba z tysiąc różnych przykładów – pewnie to były ćwiczenia dla studentów. Jego algorytm ma jednak dodatkowe sumowania w wykładniku, których u mnie nie ma. Robi się i tak i tak.
Co ciekawe, wychodząc od idei Poincarego i Steinhausa,
francuski matematyk Michel Mendes-France
wprowadził pojęcia temperatury, ciśnienia i objętości zawijaska. Można więc zmierzyć czy dany obrazek jest zimny czy gorący. Czeski matematyk i informatyk z Pragi, Jaroslav Nesetril wziął sobie to serio do serca i mierzy entropię klasycznych dzieł sztuki. Oczywiście cytuje naszego Steinhausa!



Komentarze
Pokaż komentarze (27)