Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
169 obserwujących
1297 notek
3061k odsłon
2257 odsłon

Einstein, morze i spinory

Einstein, De Haan 1933
Einstein, De Haan 1933
Wykop Skomentuj96

Szedł żwawym krokiem po wąskiej piaszczystej plaży. Po lewej miał miasteczko, De Haan lub z francuska Le Coq (inaczej Kogut), i chylące się ku zmierzchowi kwietniowe słońce. Po prawej falujące morze – Morze Północne. Lekkie porywy wiatru zamiatały połami jego długiego czarnego płaszcza, mierzwiły siwą czuprynę. Einstein szedł a jego myśli szły z nim – tak lubił.


Myślał o projekcie, który niedawno rozpoczął, a teraz zaczął mu w tym pomagać nowy asystent, zdolny i chętny do pracy matematyk, Walther Mayer. Jednolita teoria pola była tuż-tuż. Już wkrótce wyprowadzą teorię kwantową z matematycznie prostych i pięknych równań jednolitego klasycznego pola. Teraz znalazł sposób jak dołączyć do tego ładunek elektryczny i spinory Diraca. Spinory były skomplikowane, Einstein kochał zaś prostotę. Wiedział o tym Ehrenfest, który zachęcał Einsteina by ten spinory uprościł, najlepiej w ogóle z fizyki wyrzucił, tak jak kiedyś wyrzucił z fizyki eter. Spinory i cała ta inna nowa matematyka, która pojawiła się wraz z mechaniką kwantową napawały Ehrenfesta lękiem. Pokładał nadzieję w Einsteinie. Einstein teraz pokładał nadzieje w Mayerze, który wykombinował jak można by ewentualnie spinory wyrzucić, wprowadzając zamiast nich „semiwektory”. Razem z Mayerem wpadli na pomysł jak zastąpić równanie Diraca innym równaniem dla tych semiwektorów. Idąc brzegiem morza myślał Einstein tak:

Najprostsze równanie, które te moje semiwektory spełniają daje mi klucz do zrozumienia tego skąd biorą się dwa rodzaje cząstek elementarnych, o różnych masach ale o przeciwnych ładunkach elektrycznych. Elektron i proton. I ważne jest to, że wszystkie te konstrukcje i prawa które je wiążą można otrzymać stosując zasadę poszukiwania matematycznie najprostszych pojęć i związków pomiędzy nimi.

A. Einstein, „On the method of theoretical physics” (O metodzie fizyki teoretycznej), 1934


Próbowałem studiować Eddingtona […] przeraża mnie wręcz nienaturalność tego co robi. Nie tak należy podchodzić do rozumienia przyrody.[...] Trzeba poszukiwać idei które są najbardziej naturalne matematycznie i nie przejmować się stroną fizyczną. Bowiem tak właśnie udało mi się stworzyć teorię grawitacji.

Einstein w liście do Mayera, luty 1933.

De Haan leży koło 30 km na pólnocny wschód wzdłuż wybrzeża, od Ostendy. Einstein przebywał tam od kwietnia do września 1933 na zaproszenie belgijskiej pary królewskiej.

Lubił długie samotne przechadzki wzdłuż brzegu morza, lubił grywać na skrzypcach w duecie z królową Elżbietą.

image


Grał Mozarta i Bacha. Ja osobiście wolę słuchać Bacha. Tak utworów na skrzypce jak i transkrypcji na fortepian. 

Z semiwektorów dziś nic nie pozostało. Ehrenfest nie był zachwycony „uproszczeniem” spinorów przez Mayera i Einsteina. Zdegustowany życiem popełnił samobójstwo. V. Bargmann w Princeton napisał pracę doktorską poświęconą porównaniu semiwektorów i spinorów. Prostsze i lepsze okazały się spinory. Mayer zniechęcił się do współpracy z Einsteinem. Zajął się tym co sam lubił i uważał za ważne.

O tym jak Einstein z biegiem lat odchodził w stronę „prostoty matematycznej”, bo tak właśnie stworzył teorię grawitacji, mówi w swoim wykładzie holenderski historyk nauki Jeroen van Dongen.


Więcej można poczytać w jego, dostępnej zresztą w sieci, książce Einstein's Unifications

Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie