Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
180 obserwujących
1352 notki
3247k odsłon
1010 odsłon

Pole wiodące Alberta Einsteina

Grawitacja - pole prowadzące
Grawitacja - pole prowadzące
Wykop Skomentuj42

Wpadła mi w ręce świeżo wydana książka Allena Estersona i Davida Cassidy dotycząca kontrowersji na temat: „czy Einstein teorię względności wymyślił tak całkiem sam, czy też wymyśliła ją jego pierwsza żona Mileva Maric, bo ona w matematyce była dobra a  Einstein był słaby, no i w ogóle bez polotu”. Książka wydana przez MIT Press w roku 2019, tytuł:  “Einstein's Wife The Real Story of Mileva Einstein-Marić

image


Podsumuję jej treść: to Einstein był dobry w matematyce a Mileva była w matematyce słaba. Mileva co prawda szantażowała Einsteine, że jak nie odda jej pieniędzy za Nobla, to opublikuje swe pamiętniki, ale nie wiadomo co w tych pamiętnikach było. Mogło być to, że Einstein pisywał ukradkiem listy do Elsy, co i tak się potem wydało. Krótko mówiąc: diabeł ukrywa się w detalach i nie zamierza stamtąd wychodzić.  A ja tymczasem kontynuuję i przytaczam kolejny fragment z książki Krzysztofa Maurina „Matematyka i Fizyka”. Ostatnim razem zakończyłem na Kuzańczyku. Wszystko co poniżej to kolejny fragment z Maurina, bez moich wstawek czy komentarzy. W tym cytacie z Maurina on sam wstawia spory cytat z Weyla. Na zdjęciu poniżej widać Weyla (trzeci z lewej) i Einsteina – tego przedstawiać nie trzeba.

image

Institute for Advanced Study, Princeton

Pod koniec pojawia się nimieckie slowo  Führungsfeld – pole prowadzące. Struktura czasoprzestrzeni, w ujęciu Einsteina, zawiera w sobie pole prowadzące – metrykę. To pole prowadzi cząstki masywne i światło. Prowadzi a nie działa z siłą. Wszystko poniżej już Maurin.

-----------------------------------------------
Przestrzeń nieograniczoną wprowadził wielki kardynał Mikołaj z Kuzy (Cusanus 1401-1464). Stawienie tej nieskończonej przestrzeni zaprowadziło Giordano Bruno na stos. Przestrzeń euklidesowa trójwymiarowa weszła na stałe do mechaniki i fizyki w pracach Newtona i odtąd stało się dogmatem, że "realna przestrzeń jest euklidesowa". Wsp6łczesne pojęcie n-wymiarowej przestrzeni euklidesowej En zawdzięczamy H. Weyłowi: w pierwszym wydaniu swej monografii Raum-Zeit-Materie podał definicję En jako n-wymiarowej przestrzeni wektorowej z iloczynem skalarnym spełniającym znane zależności. Zapewne doszedł on do aksjomatyki przestrzeni euklidesowej (innej niż aksjomatyka jego mistrza Hilberta) w związku z badaniami nad teorią niezmienników! Zaskakujący i pouczający jest fakt istnienia tego "dogmatu przestrzeni euklidesowej": przecież przestrzeń wizualna jest zakrzywiona (równoległe promienie świetlne przecinają się na horyzoncie). (Nawiasem mówiąc, głębokie rozważania nad przestrzenią wizualną, jej krzywizną itd. zawdzięczamy E. Schrödingerowi, późniejszemu współtwórcy teorii kwantów.) Skąd więc niezłomna wiara w euklidesowość wobec codziennych nieeuklidesowych doświadczeń wizualnych? Zapewne powodem jest dominacja dotyku i ciał sztywnych (przedmioty codziennego użytku. Pociągi, samochody itd.), których ruchy dają się opisać za pomocą przestępni Euklidesa i grupy ruchów euklidesowych O(3)xR3 (iloczyn półprosty grupy obrotów i grupy przesunięć). W związku z pracami Riemanna pojawił się problem, czy jedynie przestrzeń euklidesowa jest adekwatna z opisem brył sztywnych (Helmholtz-Riemann). Okazało się, że "dobrymi" są wszystkie przestrzenie Riemanna o stałej krzywiźnie!

Ale wróćmy do ogólnej teorii względności! Przytoczę obszerny fragment (z Vll wykładu) z książeczki H. Weyla Mathematische Analyse des Raumproblems ( 1923).


“... Jednak ta wiara została dziś złamana przez ogólną teorię względności Einsteina, której argumenty jak mi się zdaje, są nieodparte. Przyroda nie pozwala się wtłoczyć w sztywny schemat panującej w przestrzeni euklidesowej metrycznej struktury, okazuje się ona (przyroda - K.M.) raz jeszcze bardziej swobodna i ruchliwa niż duch ludzki, który tak chętnie zadowala się nieodwołalnością sztywnych dogmatów... “

“... Według Einsteina metryczna struktura przestrzeni nie jest jednorodna. Jakże to możliwe, przecież przestrzeń i czas są formami zjawisk? (Kant - K.M.). Jedynie dlatego, że metryczna struktura nie jest dana apriori, lecz jest stanem mającym rzeczywistość fizykalną, która jest przyczynowo związana ze stanem materii. Rzeczywistość nie wprowadza się do przestrzeni, jak do monotonnie prostokątnego bloku mieszkalnego, którego nic nie obchodzi cała jej bogata i zmienna gra sił. Raczej podobna jest do ślimaka: materia buduje i kształtuje sobie swój dom.

Pole metryczne (tzn. tensor metryczny - K.M.) jest wytwarzane przez materię i zmienia się wraz z nią. Einstein został zmuszony do tej nowej koncepcji, aby móc zadośćuczynić zasadzie względności ruchu i móc wyjaśnić równość bezwładnej i ciężkiej masy. Jego podstawowym założeniem jest, że grawitacja nie jest tą siłą, która odchyla ciała od toru przepisanego im przez pole wiodące (Führungsfeld), lecz że jest związana z bezwładnością i zawarta w polu wiodącym. Tylko z punktu widzenia (ze stanowiska) jakiegoś ciała odniesienia w stanie ruchu, tzn. jedynie w jakimś układzie współrzędnych rozpada się jedność pola wiodącego na dwa składniki: bezwładność i grawitację. Wiemy, że grawitacja zależy od masy, więc założenie Einsteina ma tę konsekwencję, że pole wiodące i, co za tym idzie, struktura metryczna świata określająca pole wiodące popada w zależność od materii.''
Tak ocenił nową koncepcję H. Weyl.

image

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie