18 października w Sankt Petersburgu premierzy państw WNP podpisali pakiet porozumień o utworzeniu od początku 2012 r. strefy wolnego handlu na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw. Porozumienia nie podpisali przedstawiciele Azerbejdżanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Strefa pozwoli znieść bariery handlowe dla pewnych towarów, zgodne z zasadami Światowej Organizacji Handlu. Jednak strefa ta nie przyniesie wiele korzyści Armenii skoro Rosja nie zgodziła się np. na zniesienie w ramach WNP swoich ceł na ropę naftową i gaz. Armenia jest całkowicie uzależniona od gazu rosyjskiego, a cena tego surowca rośnie.
Jak pisze ormiański analityk Naira Hajrumjan decydując się ma podpisanie putinowskiego porozumienia Armenia wyznaczyła sobie wektor rozwoju, który zamyka drogę integracyjną w zachodnim kierunku.
Jej zdaniem, po powrocie z Sankt Petersburgu, parlament Armenii powinien prosić premiera Tigrana Sarkisjana o złożenie wyjaśnień. „To porozumienie ponownie może pozbawić Armenię inwestycji zachodnich, w szczególności uczestnictwa Francji w budowie nowej elektrowni jądrowej w Armenii, w kolei Północ-Południe, pozbawić inwestycji, które mogłyby zmienić „biznes-środowisko” kraju, zmusić władze do przeprowadzenia reform. Armenia może stracić szanse integracji ze wspólnotą międzynarodową i zostać ormiańskim getto w prorosyjskiej przestrzeni co najmniej na 10 lat”, - mówi Hajrumjan. Podkreśla, że parlament Armenii musi organizować dyskusję publiczną w tej sprawie.
http://www.studium.uw.edu.pl/?id=178&bid=4&nid=2103


Komentarze
Pokaż komentarze