Pierwszy dzień listopada okazał się niekorzystnym dla szefa Policji Armenii Alika Sarkisjana. Tego dnia prezydent Armenii Serż Sarkisjan zwolnił Alika Sarkisjana ze stanowiska naczelnika Policji. Na jego miejsce nominowany został były wiceminister obrony Władimir Gasparjan. Wg różnych doniesień prasy armeńskiej, wnioski o dymisję napisali już naczelnik departamentu policji na lotnisku „Zwartnoc” w Erewaniu Karen Babajan oraz naczelnik policji Erewania Armen Hakobjan.
Wg prasy, w najbliższym czasie do dymisji poda się także wicepremier Armen Geworgjan. Na jego miejsce zostanie powołany były burmistrz Erewania Gagik Beglarjan.
Również, 1 listopada przewodniczący parlamentu Armenii Howik Abrahamjan oświadczył, że 14 listopada zrezygnuje ze stanowiska by zostać głową sztabu wyborczego rządzącej Republikańskiej Partii Armenii (RPA). Wybory do parlamentu Armenii odbędą się w maju 2012 roku, jednakże na posiedzeniu prezydium RPA zdecydowano by sprawami wyborów zająć się już teraz.
Dziennik „Żoghowurd” pisze, że fala dymisji jest związana z konfrontacją Serża Sarkisjana z byłym prezydentem Robertom Koczarjanem, który nie wykluczał, że może znów zając się polityką. Dziennik pisze, że we wrześniu prezydent Sarkisjan dowiedział się o przygotowywanym przeciwko niemu spiseku. Spisek ten miał być organizowany przez Roberta Koczarjana, oraz założonej przy jego pomocy partii „Kwitnąca Armenia” (która dziś tworzy rząd koalicyjny razem z RPA oraz partią „Kraj Praworządności”). Wg. autorów artykułu, właśnie dlatego zaczęła się fala dymisji „ludzi Koczarjana”.
Warto przypomnieć, że 29 października nieoczekiwanie podał się do dymisji burmistrz Erewania Karen Karapetjan, kolega Koczarjana. Z kolei przewodniczącego parlamentu Armenii Howika Abrahamjana więzy rodzinne łączą z przewodniczącym partii „Kwitnąca Armenia” Gagikiem Carukjanem, dlatego jego lojalność budzi wątpliwości prezydenta.


Komentarze
Pokaż komentarze