Kilka dni temu zaproponowałem Fundusz na rzecz Polskiego Atomu.
Ponieważ energia atomowa jest, niestety, nieopłacana w warunkach rynkowych, zaproponowałem Fundusz na rzecz Polskiego Atomu, na który mogliby wpłacać bezinteresowni entuzjaści energetyki jądrowej.
Odzew okazał się mierny. Było paru entuzjastów, którzy i owszem dyskustowali ale grosza poskąpili.
Ponawiam apel. Entuzjaści energetyki jądrowej i lobbyści żyjący z wprowadzenia programu energetyki jądrowej: pani pełnomocnik H. Trojanowska, p. doc. Strupczewski, prof. Turski i wielu innych - dajcie przykład, zadeklarujcie dotację. Zbudujmy ze społecznych składek entuzjastów energetyki jądrowej chociaż jeden reaktor. Pokażemy makontentom jak bardzo się mylą.
Wspomóżmy rząd p. premiera Tuska w jego działaniu. Wszystkie ręce na pokład, bo przeciwnicy nie śpią. Publikują na lewo i prawo krytyki prof. Mielczarskiego znanego przeciwnika elektrowni atomowych. Urządzają mu konferencje prasowe - wtorek: Warszawa, czy zapraszają na wykłady towarzystw naukowych - środa w Łodzi, itd
Jedyną naszą realną odpowiedzią może być zasilenie Funduszu na rzecz polskiego Atomu. Odliczmy się: my zwolennicy energii jądrowej. Jest nas przecież więcej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)