Dzisiejsza Rzeczpospolita przynosi artykuł o przyszłości energetyki i gospodarki. Pisze tam znany ekspert:
http://www.rp.pl/artykul/665853.html
Do 2020 r. ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym wzrosną o ok. 100 proc. Na rynku detalicznym wzrost sięgnie 120 proc., ponieważ wzrastać będzie koszt nabywania certyfikatów. W perspektywie dziesięciu lat zwiększą się również o 30 – 40 proc. opłaty za przesył. Oznacza to, że całkowity koszt energii elektrycznej dla odbiorcy końcowego wzrośnie o ok. 70 – 80 proc.
..................................................
Reakcja gospodarki będzie widoczna już od 2015 r. Branże przemysłu zużywające znaczne ilości energii elektrycznej będą przenosiły się do krajów o tańszej energii i większej pewności jej dostawy. Chociaż wzrost bezrobocia będzie ograniczony przez zwiększoną emigrację, to można się spodziewać spadku PKB o 1 – 1,5 proc. rocznie.
.......................................
Ciekawe, który rząd i która partia będzie musiała zjeść, czy raczej podać społeczeństu do zjedzenia tę energetyczną żabę, bo do 2015 chyba nic się nie zmieni.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)