Zawsze byłem bardzo krytyczny wobec działań premiera Tuska, co można łatwo sprawdzić czytając poprzednie posty. Za główne wady uważałem uleganie Merkel i Sarkozy oraz dawaniem się nabrać na obietnice, że po kupieniu 4 elektrowni atomowych we Francji i uleganiu Merkel nasz premier ma szanse na stanowisko Barroso.
Jednak ostatnie jego decyzje zaczynają mi się podobać. Mianuje na stanowiska ludzi bez zaplecza politycznego, ale tych kórzy sprawdzili się merytorycznie. Korolec na ministra środowiska, Budzianowski na skarb, Piotr Woźniak (geolog i były minister gospodarki) na wiceministra w środowisku. To całkiem dobrze.
Jednak najlepsza jest decyzja (dziś) odwołania T. Zadrogi z funkcji prezesa PGE. Handlarz addidasów i tłumników samochodowych. Wyjątkowy dureń. Aferzysta pracujący na stanowisku prezesa PGE i jednocześnie prezesa własnej spółki wnuczki EJ1, gdzie nie obowiązuje kominówka i można ustalać zarobki dowolnie.
Panie Premierze, nie jestem Pana entzujastą, ale popieram Pana w oczyszczaniu gospodarki z durniów i politycznych cwaniaków, takich jak Zagroda. Mam nadzieję, że przyjdą do energetyki profesjonaliści bez politycznego zaplecza.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)