Andrzej Arski Andrzej Arski
432
BLOG

Energetka sygnalizuje. Kryzys czy kreatywny wzrost gospodarczy?

Andrzej Arski Andrzej Arski Gospodarka Obserwuj notkę 4

Dane pomiędzy zużyciem energii elektrycznej i wzrostem gospodarczym (PKB) w 2011 są bardzo rozbieżne. Tak efektowne wyniki, jak w roku 2011 - niskie zużycie energii elektrycznej (wzrost 1,4%) i szybki wzrost gospodarczy (wzrost PKB 4,3%) są mało prawdopodobne dla polskiej gospodarki. Szybki wzrost gospodarczy wynika chyba głównie z kreatywnej księgowości ministra finansów. Dane za początek 2012 nie pozostawiają wątpliwości  - idzie kryzys gospodarczy. Ostatnie dane z 2012 roku pokazują wzrost zużycia energii elektrycznej za 5 miesięcy na poziomie 0,6%. Jeżeli to się utrzyma, wzrost gospodarczy może być w wielkości około 1% lub niżej.

Relacja wzrost PKB/Wzrost zużycie energii elektrycznej jest bardzo dobrą miarą szybkości rozwoju gospodarki i jej stopnia rozwoju. Chiny, szybko rosnąca gospodarka o niskim poziomie technicznych z dużym udziałem rozwoju infastruktury potrzebuje wzrostu 1,7% zużycia energii elektrycznej (EE) na 1% wzrostu PKB. Hiszpania w fazie rozwoju potrzebowała 1,3% wzrostu zużycia EE na 1% PKB. Stawiająca na technologie postindustralne i spekulacje Irlandia miała 0,7% EE na 1% PKB.

Polska w zeszłym roku (2011) miała 1,4% wzrostu zużycia EE przy ponad 4% wzrostu PKB. Takie dane dla Polskiej gospodarki są mało prowdopodobne. Zakładając, że dane o zużyciu energii elektrycznej są prawdziwe, można przypuszać, że tak duży wzrost PKB został osiągnięty metodami kreatywnej księgowości ministra finansów.

W początku roku 2012 wzrost zużycia jest niewielki - tylko 0,6% rocznie. Co oznacza bardzo niski (rzeczywisty) wzrost PKB i wchodzenie gospodarki w kryzys. I to głęboki kryzys. Chyba, że znów uratuje nam wskaźniki kreatywna księgowość.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Gospodarka