W ramach programu propagandy elektrowni jądrowych w środę 26 września 2012 odbyła się debata na temat kosztów elektrowni atmowych.Program ten pod nazwą poznajatom, na który Ministerstwo Gospodarki przeznacza 18 mln złotych polega na zorganizowaniu kilku debat (każdą oceniam na 5tys. zł) i prowadzeniu strony internetowej - koszt też podobny. Czyli cała zabawa kosztuje 25-30tys. zł. I tu pytanie: kto bierze tę różnicę 18 000 000 - 25 000 = ?
Debata była jednak istotna, ponieważ zaproszono prof. W. Mielczarskiego, który nie tylko przygotował prezentację, ale również kalkulator kosztów różnych technologii: węgla, gazu i atomu. Kalkulator jest wyjątkowo prosty, a jeszcze jest jego instrukcja obsługi. Z kalkulatora wynika, że nawet gdyby atom uzyskał gwarancje państwa na 50 lat kredytu (= okresowi życia instalacji) to i tak energia z atomu jest 2x droższa od energii z węgla. Sprawdzałem i wątpiących zachęcam do weryfikacji.
Prof. Mielczarski zaprasza panią pełnomocnik Trojanowską, PGE i inne instytucje które twierdzą, że energia z atomu jest tańsza do dyskusji pokazania modeli i wyników podobnie jak on opublikował. Nie sądzę, aby to zrobili, ponieważ trudno polemizować z profesjonalnymi wyliczeniami kosztów.
Jest to rzadki przykład próby sprowadzenia dyskusji na tory merytoryczne: założeń, danych,modeli i wyników. Myślę, że tak powinna przebiegać dyskusja w innych obszarach gospodarki.
Zachęcam do obejrzenia prezentacji, zapoznania się z kalkulatorem i jego opisem.
Jestem ciekawy czy ktoś twierdzący, że elektrownie jądrowe są tanie potrafi w podobny sposób to wykazać.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)