W dniu 8.06.2012 w swojej notce pt. Atom szkodzi Tuskowi" pisałem
W sytuacji, gdy cała Europa zastanawia się jak wyjść z atomu, kraj i jego przywódca, budujący nowe elektrownie jądrowe jest postrzegany jako atomowy ekstremista. Premier Tusk dobrze rozumie, że atomowy ekstremista nigdy nie będzie przewodniczącym Komisji Europejskiej.
Dlatego Polska wycofa się z programu energetyki jądrowej, który już do tej pory kosztował kilkaset milionów złotych. W nowym expose premiera nie będzie już atomu.To było pisane w czerwcu.
I sprawdziło się. Tusk wymieniał mnóstwo inwestycji jakie będą w energetyce, nawet takie drobne jak Stalowa Wola za 2 mld zł, ale nic nie powiedział na temat elektrowni atomowej za 30-40 mld zł, tylko za pierwszy blok, a tych bloków ma być cztery.
Jeszcze w lipcu na pytanie o nominację A Grada na prezesa firm atomowych PGE stwierdził, że jest to priorytetowy projekt narodowy i posyła tam doświadczonego państwowca jaki jego zdaniem jest Grad. I cóż trzy miesiące później cisza.
Polecam również wywiad prof. Mielczarskiego na Forum w Krynicy, kiedy pokpiwa z Tuska i jego obietnic dotyczących elektrowni jądrowych.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)