Polacy są paranoikami. To wiadomo od dawna. Mieli piękne, demokratyczne państwo, cywilizacyjnie dużo bardziej rozwinięte niż niemieckie księstewka i rosyjskie samodzierżawie, ale wszystko to zaprzepaścili. Dlaczego? Tu już nie ma pełnej zgodności. Sikorski prezentuje nam swoją interpretację dziejów, suflowaną przez niejakiego Authora Crowforda.
Ale dajmy temu pokój. Polacy z jakichś, urojonych zapewne powodów, od wieków nie pałają miłością do państw, które w największym stopniu wpływają obecnie na kształt polityki europejskiej. Czy potrzebny jest jeszcze jakiś inny dowód polskich urojeń? Przeciętnego Europejczyka z Madrytu, Londynu czy Wiednia ta przypadłość nie musiała zapewne obchodzić. Aż do czasu narodzin dwóch totalizmów, które zakończyły się hekatombą kilkudziesięciu milionów istnień. Czyżby były one dziełem znanych Polakom od dawna Niemców i Rosjan? I czy Europejczycy mają z tego powodu popadać w polską paranoję? Może powinni pójść jednak za głosem Sikorskiego i przekazać władzę tym, którzy jej tak bezgranicznie pożądają. Przecież od dawna wiadomo, że potrafią zrobić z niej właściwy użytek.
252
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze