Lesnodorski Lesnodorski
535
BLOG

Polska katolicka zagraża Niemcom i Rosji

Lesnodorski Lesnodorski Polityka Obserwuj notkę 0

Od pewnego czasu krytyk Krzysztof Kłopotowski, znany do tej pory jako felietonista filmowy, dzieli się amatorskimi opiniami politycznymi na łamach własnego bloga, który zatytułował „Sam sobie sterem”. Dokąd zatem steruje Kłopotowski? Od jakiegoś czasu w stronę rodzącej się w nowym kształcie Unii Europejskiej. Krytyk nie ma żadnych wątpliwości, że przywództwo w niej należy się Niemcom, gdyż innego hegemona nie ma i nie będzie, nie przysługuje ono natomiast np. Rosji, gdyż ta oznacza dla nas regres cywilizacyjny.

Dlaczego w debacie, której się domaga, nie może być mowy o jakiejkolwiek alternatywie, tego nie wyjaśnia. Niemcom przywództwo się należy, i już. Przy okazji jednak formułuje myśli, które powodują, że całą jego dotychczasową działalność można traktować wyłącznie jako tandetną prowokację, będącą kpiną z wartości cennych dla wielu. W ostatnim komentarzu napisał bowiem: „W takiej dyskusji wszystkie opcje muszą być na stole łącznie z ograniczeniem suwerenności państwa. A o ile - to rzecz do debaty. Być może z racjonalnej wymiany argumentów wyniknie, że suwerenności trzeba bronić za wszelką cenę. Na przykład za cenę wyjścia z UE i założenia katolickiego państwa narodu polskiego, które odetnie się od prądów umysłowych zachodniej Europy, z ludnością pod bronią, gotową do walki z Rosją i Niemcami”.

Gdyby Kłopotowski rzeczywiście był „sam sobie sterem” to płynąłby zapewne w takim kierunku, jakiego nikt mu nie narzuca. Wybierając prąd najsilniejszy, czy to powodowany wygodą czy brakiem czasu (starość nie radość?), nie może oczekiwać, że jego postępowanie będzie wskazówką dla ludzi, którzy dostrzegają jeszcze inne możliwości. Dlaczego jednak obrona polskiej suwerenności ma skutkować budową "katolickiego państwa narodu polskiego"? Rozumiem, że dla Kłopotowskiego taki twór, cokolwiek oznacza w jego pojęciu, jest nie do przyjęcia.

Jeśli uznać argumentację blogera z Salonu24 to powstanie „katolickiego państwa narodu polskiego” również oznaczałoby cywilizacyjną zapaść. Jak wiemy słowa te napisał człowiek, który zapewne jest wnikliwym obserwatorem życia społecznego. Czyżby nie zauważył, że jesteśmy już w drugiej zapaści gospodarczej wywołanej przez budowniczych kolejnych wersji „socjalistycznego państwa narodu polskiego”, będących różnej maści lewakami i zwolennikami koncesjonowanej gospodarki, którzy mają tyle wspólnego z wolnym rynkiem, co pisanie Kłopotowskiego z myślą niezależną?

Budowa socjalistycznego państwa trwa już w naszym kraju tyle lat, że naprawdę potrafię zrozumieć dlaczego wizja państwa katolickiego kojarzy się Kłopotowskiemu z odcinaniem się od prądów umysłowych zachodniej Europy. Pan Redaktor, który wchłaniał nowe prądy umysłowe za Sokorskiego, Tejchmy, Cywińskiej i Zdrojewskiego, nie pamięta zapewne prądów starszych, które przez wieki wchłaniała katolicka Polska. Albo pamięć już nie ta, albo jest zwyczajnie za młody. Oddalając wizję katolickiej Polski proponuje budowę nowego pokojowego ładu, w którym –  o ludzka naiwności – nie będzie już ludności pod bronią, gotowej do walki z Rosją i Niemcami!

Dywagacje Kłopotowskiego nie zasługiwałyby na uwagę, gdyby nie fakt, że cytowane są w różnych zakątkach sieci i mogą być przez kogoś poważnie potraktowane. Stanowią przy tym doskonałą ilustrację zamętu w głowie typowego, współczesnego polskiego intelektualisty.

 

Lesnodorski
O mnie Lesnodorski

Tylko prawda jest ciekawa. Tego nie przeczytasz gdzie indziej. Ripostuję zwykle na zasadach symetrii. Wszystkie umieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka