...to jedynym nadrukowanym tekstem, z jakim autor ten miałby dziś do czynienia, byłby numer na jego ręce. Szkodnikom i wszystkim Czytelnikom, którzy pstro mają w głowie, jest z pewnością bardzo na rękę taki domorosły, siusiumajtkowaty, interpretator historii. Aż dziw, że nie upomniał się o niego MSZ, najlepiej berliński, a także red. Kłopotowski, który aż przebiera nogami na myśl o niemieckim przywództwie w UE. Chłop ma imponującą wiedzę i naprawdę powinno się go wykorzystać do jakichś konkretnych działań.
500
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)