Pewien bloger ogłosił, że Polakami nikt nie rządzi, tylko oni sami. Mamy zatem wyjątkowe upodobania. Jak wybieramy to gościa z bezpieki, albo paprotkę bezpieki, jak nie ewangelika to b. komucha. Czy to nie dowód, że jesteśmy wyjątkowo tolerancyjnym narodem?
Rządzą nami Polacy tak prawdziwi, jak czekolada za komuny. Czego obrazem jest znane ogółowi ptaszydło.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)