Artur Bazak Artur Bazak
83
BLOG

To nie jest mój Kościół!!!

Artur Bazak Artur Bazak Polityka Obserwuj notkę 26

Jestem wstrząśnięty tym, co zobaczyłem i usłyszałem w programie "Warto rozmawiać" Jana Pospieszalskiego. Tematem rozmowy był skandal seksualny w diecezji płockiej. Pierwsze informacje prasowe na ten temat pojawiły się w weekendowym wydaniu dziennika "Rzeczpospolita". Program rozpoczęła rozmowa red. Pospieszalskiego z księdzem z diecezji, której dotyczą ujawnione przez media fakty. Rozmowa i w formie, i w treści była wstrząsająca. Jak trafnie ujął to Jarosław Gowin - rozmowa z księdzem, który nie chce pokazać twarzy i relacjonuje próby tuszowania zachowań homoseksualnych i pedofilskich, które nadają się do zbadania przez prokuraturę, przypomina rozmowy o mafii. Mocne i prawdziwe słowa.

Scenariusz wydarzeń jest już znany. Dzięki podobnym skandalom w USA, Irlandii, w Austrii, a także w Polsce. Tylko co z tego? Drażnią mnie łatwe oskarżenia wobec Kościoła. Że opieszały, że jego młyny wolno mielą, że nie przestrzega standardów przez siebie głoszonych, że jest anachroniczny, że...że...że. Tylko co powiedzieć tym, którzy tak oskarżają, kiedy dzieje się coś takiego, jak w archidiecezji płockiej? Co powiedzieć, kiedy abp. Juliusz Paetz, który za kratami nie przeżyłby ani jednego dnia, panoszy się na publicznych uroczystościach, koncelebruje mszę św. (bo przecież mu wolno!) i broni się przed kolejnymi oskarżeniami - tym razem o współprace z bezpieką. Przecież każdy normalny człowiek w Polsce wie, że dla tego człowieka nie ma już miejsca w życiu publicznym! Ale on ma plecy. Dojścia w Watykanie. Ludzi, którzy poręczą, aby ochronić jego dobre imię. Gdzie w tym wszystkim troska o ofiary? Gdzie jasne i kategoryczne nazwanie zła? Gdzie kara? Gdzie pokuta? W odremontowanym domu dla księży?! Gdzie skrucha? W homilii, która ma wybielić i odsunąć rzekomo niesprawiedliwe oskarżenia?

Głośna ostatnio sprawa oczyszczenia pamięci o przeszłości Kościoła kolejny raz pokazała, że bez chirurgicznego cięcia Kościół w Polsce będzie zżerała gangrena. Niby wszystko w porządku. Spis powszechny i wszystkie statystyki oraz badania opinii społecznej przekonują, że jesteśmy katolickim narodem, ufamy Kościołowi, Bóg jest dla nas ważny. Tylko co z tego, kiedy nasi pasterze brną w ślepą ulicę! Sieją publiczne zgorszenie! Przenosi się delikwenta do innej parafii, wysyła na emeryturę, na wczasy pokutne. Karze milczeniem. Skoro te kary są tak wymowne i zrozumiałe w języku dyplomacji watykańskiej, wewnętrznych procedur Kościoła, to dlaczego tak oblatany w tym wszystkim abp Juliusz Paetz tego nie rozumie i nie przyjmuje do wiadomości?! Dlaczego ten facet gapi się na mnie z telewizora i śmie jeszcze po tym wszystkim tonem wielkiego oburzenia się bronić?!!

To musiało nas spotkać. Prędzej czy później. No bo przecież święty Kościół jest wspólnotą grzeszników. Ale czy apostołowie dopuszczali się takich rzeczy?! Czy molestowali?! Czy zamiatali niewygodne dla nich fakty pod dywan?! Nie! Opisali to w Ewangeliach.

Ktoś powiedział (chyba Adam Szostkiewicz), że w odróżnieniu od głośnych przypadków skandali w Kościołach w USA, Irlandii czy Austrii, w Polsce posadami Kościoła zatrząśnie sprawa tzw. lustracji duchownych. Wynikać to ma z tego, że tradycyjnie Kościół katolicki w Polsce ma ścisłe związki z narodem a katolicyzm polski ma głównie charakter narodowy. Więc grzech niektórych ludzi Kościoła w Polsce miał mieć przede wszystkim związek z trudnymi dziejami narodu. Zwłaszcza w epoce komunistycznej dyktatury. Okazało się jednak, że jest znacznie gorzej. Te dwa - dotąd rozdzielane w przypadku polskiego Kościoła - wątki upadku duchownych: seksualne nadużycia, często o charakterze kryminalnym oraz współpraca z bezpieką, nakładają się na siebie. Dodać do tego opieszałość w podejmowaniu elementarnych decyzji natury moralnej, personalnej i organizacyjnej oraz niesłabnące przekonanie hierarchii o swojej świetności i nieskalaniu i wyjdzie nam prawdziwa bomba z opóźnionym zapłonem.

W takiej chwili chciałoby się krzyknąć głośno słowami Franka Keatinga, szefa komisji badającej kulisy skandali seksualnych w amerykańskim Kościele: "To nie jest mój Kościół, ale organizacja mafijna!" 

Artur Bazak
O mnie Artur Bazak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka