Niejednego pilnego obserwatora rzeczywistości zaskoczyć może fakt, że wiek XX wsławił się między innymi największym w dziejach męczęństwem chrześcijan. Równie zdumiewające dla niektórych - dla mnie coraz bardziej oczywiste i nie ulegające wątpliwości - jest coraz bardziej panoszące się zjawisko bezpardonowego, publicznego szydzenia z chrześcijan, przesłania jakie niesie ze sobą ta religia oraz osób, które to przesłanie wcielają. W wieku XXI antychrześcijańska kampania wciąz trwa a jej przedstawiciele mają się całkiem dobrze.
Dotychczas przyglądaliśmy sie temu wszystkiemu z oddali, w bezpiecznym kokonie polskiej katolickiej otuliny kulturowej, której strzegły rozmaite tabu. Jednym z nich była i jest postać papieża - głowy Kościoła katolickiego, moralnego autorytetu, głosu sumienia, dla wierzących katolików także Namiestnika Chrystusa i Piotra Naszych Czasów. Minęły dwa lata od śmierci polskiego papieża i rzecznicy antychrześcijańskiej kontrkultury coraz śmielej przekraczają kolejne granice dobrego smaku i moralnej wrażliwości, depcząc świętości katolików w Polsce.
Najprawdopodobniej w najbliższym czasie MTV Polska wyświetli kreskówkę o niewinnym tytule "Popetown". Kreskówki rzecz jasna nie widziałem. Opieram się na komentarzach tych, którzy ją mieli przyjemność oglądać. Postac głównego bohatera - papieża - przypomina rozkapryszonego bachora, którego ulubionym zajęciem są gry komputerowe i strzelanie z pistoletu. Towarzyszą mu inne urocze postacie - wyposażona bogato przez naturę zakonnica, która odnajduje wielką przyjemność w posyłaniu kopniaków przygodnemu kalece czy zgraja kardynałów, którzy większośc czasu spędzają na liczeniu kasy. Typowy kreskówkowy żart. Nic groźnego. Wprost przeciwnie: godnego pochwały i obejrzenia, w czym z 80% głosujących za wyemitowaniem kreskówki zgadza się Magdalena Środa. Sama kreskówek nie lubi, ale nie widzi w tej konkretnej nic zdrożnego. Michał Figurski -dyrektor programowy Antyradia - ogłosił, że znając poczucie humoru ś.p. Jana Pawła II, można zasadnie przypuszczać, że treść "Popetown" wywołałaby u niego salwy śmiechu. Chłopak z Wadowic by się uśmiał (swoją drogą, jakie to sympatyczne, że taka figura jak Figurski zna poczucie humoru papieża).
Ciekawe, że Anglicy - znani raczej z antypapieskiego nastawienia - zrezygnowali z emisjii kreskówki przez stację, która wyłożyła na tę pseudoartystyczną produkcję pieniądze i ograniczyli się do produkcji DVD. Za to dzieło francuskiego "artysty" z lubością rozporpagowała niemiecka MTV i jakaś C4 w Nowej Zelandii. Czas na MTV Polska, która podobnie jak niemiecki odpowiednik za Odrą, zdecydowała się na sondę wśród potencjalnych widzów. I co? Oczywiście, wielkie zaskoczenie. Aż 80% internautów chce zobaczyć kreskówkę. No skoro tak, to puszczamy!
Zdążyliśmy się już przyzwyczaić lub nie reagować na takie ekscesy, jak naparzający się ze św. Mikołajem Chrystus w "South Park" czy pornograficzne sceny biblijne wystawiane na widok publiczny w jednym z hiszpańskich kościołów.
Jawne i bluźniercze szyderstwa z głowy Kościoła katolickiego, wykorzystywanie wizerunków i symboli chrześcijańskich do przekazu pornotreści to jeszcze nie jest obrazek ze starozytnego Rzymu, którego ziemię użyźniono chrześcijanską krwią. W ten sposób jednak tworzy się klimat przyzwolenia na łamanie wszelkich tabu - zwłaszcza tych, które do niedawna stanowiły świętość. Ściślej rzecz ujmując, ten przyzwalający klimat jest wynikiem braku reakcji ze strony współczesnych ofiar chrystofobii i powszechnego w Europie antychrześcijanstwa.
Najbardziej smutne jest to, że gdyby reakcją na takie pomysły i niemal zorganizowaną nagonkę na drogą sercu religię było ogólnoeuropejskie wzburzenie, takie które przypominałoby w swej postaci niedawne wystąpienia urażonych publikacjami prasowymi muzułmanów, to taka prymitywna, antychrześcijańska akcja umarłaby w zarodku.
Nie nawołuję do przemocy. Ale zastanawia mnie, czy katolikom w Polsce brakuje już jaj, żeby się przeciwstawić tej fali zalewającego nas powoli barbarzyństwa?



Komentarze
Pokaż komentarze (73)