Artur Bazak Artur Bazak
173
BLOG

Dopóki istnieje Polska, wolność słowa nie zginie!

Artur Bazak Artur Bazak Polityka Obserwuj notkę 55

"Większość dziennikarzy na świecie ma poglądy lewicowe, liberalne. Udają, że mają otwarte umysły, ale to tylko ich poza. Tak naprawdę, jeżeli ktoś nie zgadza się z lewicowymi dogmatami, spotka się z ich strony ze skrajną wrogością. Na Zachodzie znamy to doskonale. Z problemem tym musiała sobie radzić Margaret Thatcher, musiał sobie radzić z nim Ronald Reagan. Bracia Kaczyńscy są więc w dobrym towarzystwie. " - mówi w "Rz" Roger Scruton.

W piątkowym wydaniu "Rzeczpospolitej" pojawił się na drugiej stronie maleńki wywiad z profesorem Scrutonem. Filozofem na emeryturze, który obecnie popija wino i poświęcił się hodowli owiec. Coś jak nasz Kluska. Tylko branża nieco inna, a i powody usunięcia się z życia publicznego także innego rodzaju.  

No więc rozmowa z brytyjskim konserwatystą jest świetnym pretekstem do postawienia sobie pytania o to, czy Polska to kraj normalny, czy też stanowi zoologiczny ewenement cywilizowanej Europy? Gdzie jest ideowe centrum polskiej debaty publicznej? Co jest prawicą w Polsce, a co za prawicę uchodzi w Europie kontynentalnej i na Wyspach? Nie wspominając już o USA. I dalej: Czy europejskie media się przegrzały czy to u nas zbyt mocno grzeje? I kto tu zwariował? Bo ktoś tu jest głupi. Ja wiem kto, ale czy oni to wiedzą?

Mówi Scruton: "Ludzie, którzy zdefiniowali "europejskie wartości", stanowią znikomą mniejszość Europejczyków. W rzeczywistości te wartości nie mają nic wspólnego ze Starym Kontynentem." Podobną tezę lansuje w Polsce Marek A. Cichocki, doradca prezydenta RP ds. UE, autor m.in "Porwania Europy" - obowiązkowej lektury dla każdego, kto uważa się za Europejczyka. Europa - jego zdaniem - została porwana przez starzejących się postrewolucjonistów w osobach Schulza czy Cohn-Bendita, którzy wyzwoliwszy seksualny popęd spod mieszczańskiego superego, emancypują teraz Matkę Ziemię.

Europa odzyskuje jednak powoli swoje świeże ideowe oblicze. Bowiem, jak mówi Scruton: "W Polsce nadal bowiem można mówić rzeczy, których mówienie na Zachodzie może się skończyć złamaniem kariery. W Polsce można otwarcie krytykować homoseksualizm, feminizm czy zagrożenia związane z imigracją. Na Zachodzie to tematy tabu. Dopóki więc istnieje Polska, wolność słowa nie zginie."

Czasem potrzeba głosu jakiegoś "Brytola", żeby przywrócić właściwy azymut rodzimej debaty.

 

A oto cały tekst wywiadu

 

Artur Bazak
O mnie Artur Bazak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Polityka