
To jest rysunek do bajki którą wymyślił mój tata.
Kogut Maciek siedział na płocie i zobaczył w zaroślach koło płotu, że coś sie rusza, a to był lis.
Kogut był przerażony, bo nigdy się do tej pory nie zdarzało, żeby lis przychodził w środku dnia. Kogut najpierw nie mógł nawet piać, ale w końcu udało mu się. Wtedy gospodarz wyskoczył z chałupy z widłami, ale zanim zdążył dobiec do lisa, to kaczka Tekla, która pilnowała swoich małych kaczątek rzuciła się na lisa z krzykiem i wrzaskiem. Lis był tak zaskoczony, że uciekł z powrotem do lasu. Potem wszyscy sobie długo to opowiadali, a gospodarz wyciął zarośla przy płocie, żeby lis nie miał się gdzie chować.
Asia



Komentarze
Pokaż komentarze (3)