
Skończyłam właśnie czytać książkę "Dziewczyna i chłopak, czyli heca na czternaście fajerek". Bardzo mi się spodobała. Tomek i Tosia byli rodzeństwem, byli bardzo do siebie podobni, ale charaktery mieli zupełnie inne. Bali się ojca, bo często wybuchał gniewem, zwłaszcza kiedy denerwował się na Tomka. Tomek, chociaż miał za chwilę jechać na wakacje do wujka, wyszedł z domu (a Tata mu tego zabronił) i nie wrócił na czas. Kiedy więc przyjechali po Tomka Tosia, by się nie wydało, że go nie ma, przebrała się w jego ubranie i pojechała zamiast niego. Tomek, gdy wrócił, przeczytał kartkę od Tosi i chcąc nie chcąc musiał się przebrać w jej rzeczy i ją udawać.
Na rysunku Tomek jako Tosia (jest w kraciastej spódnicy) przyjechał właśnie do cioci, która ma trzy córeczki i małego synka - tam miała spędzić cały miesiąc Tosia. Ciocia wiesza sukienki "Tosi" do szafy, mały Józinek (jedyny, który zauważył, że "Tosia" to chłopak, ale szybko wybito mu to z głowy) stoi w walizce, a dziewczynki podziwiają "opalacz" "kuzynki". Adelka przymierza górna część, a Celinka - dolną, Ela też chce przymierzyć. Tomek nie chciał go przymierzać...



Komentarze
Pokaż komentarze (8)